Archiwum kategorii: Pisanie prac

pisanie prac z bankowości

Przebieg transakcji w sklepie internetowym

Po zapoznaniu się z ofertą sklepu internetowego dokonujemy następujących kroków:

– wkładamy wybrane towary do koszyka

– decydujemy się na formę dostawy (poczta lub firma kurierska)

– podajemy adres, na który mają zostać dostarczone zakupy

– ewentualnie podajemy adres, jaki ma widnieć na rachunku lub fakturze (o ile jest np. inny niż adres dostawy)

– decydujemy się na formę płatności

– jeśli jest to gotówka przy odbiorze to jest to koniec transakcji

Jeśli wybieram którąś z form płatności on-line musimy przejść przez proces autoryzacji płatności, różny dla różnych form płatności.

Sposoby płatności w Internecie

Przy odbiorze

Płatność przy odbiorze to dominująca w Polsce forma płatności za zakupy w Internecie. Klient drogą elektroniczną zamawia wybrane produkty, a następnie uiszcza stosowną kwotę u listonosza lub kuriera. Koszt pobrania należności przy odbiorze jest stosunkowo duży i wynosi od około 7zł w przypadku korzystania z usług Poczty Polskiej do około 12 zł w przypadku firmy kurierskiej (kwoty te nie zawierają kosztów wysyłki).

Przelew tradycyjny

Płatność tradycyjnym przelewem bankowym w sklepach internetowych zwykle dokonuje się gdy zamówione towary są już zgromadzone przez sprzedawcę i paczka jest już gotowa do wysyłki. Klient otrzymuje wtedy e-mail’a informującego, że zamówiony towar jest już spakowany i czeka na przelew kwoty wartości zamówienia na konto sklepu.

Przelew on-line

Kartą płatniczą

Wirtualną kartą płatniczą

Rada Polityki Pieniężnej

Rada Polityki Pieniężnej jest organem nowym, powołanym dopiero na podstawie ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o NBP. Art. 12, ust. 1 stwierdza, że Rada Polityki Pieniężnej „ustala corocznie założenia polityki pieniężnej i przedkłada ją do wiadomości Sejmowi równocześnie z przedłożeniem przez Radę Ministrów projektu ustawy budżetowej. Rada składa Sejmowi sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej w ciągu 5 miesięcy od zakończenia roku budżetowego”. Kierując się założeniami polityki pieniężnej Rada w szczególności:

  1. ustala wysokość stóp procentowych NBP,
  2. ustala zasady i stopy rezerwy obowiązkowej banków,
  3. określa górne granice zobowiązań wynikających z zaciągania przez NBP pożyczek i kredytów w zagranicznych instytucjach bankowych i finansowych,
  4. zatwierdza plan finansowy NBP oraz sprawozdania z działalności NBP,
  5. przyjmuje roczne sprawozdanie finansowe NBP,
  6. ustala zasady operacji otwartego rynku.

Rada Polityki Pieniężnej dokonuje ocen działalności NBP w zakresie realizacji założeń polityki pieniężnej, jak również uchwala zasady rachunkowości NBP, przedłożone przez Prezesa NBP.

W skład Rady Polityki Pieniężnej wchodzą:

  1. Przewodniczący Rady, którym jest Prezes NBP,
  2. 9 członków powoływanych w równej liczbie przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Sejm i Senat, spośród specjalistów z zakresu finansów.

Członkowie Rady powoływani są na 6 lat. W okresie kadencji członek Rady nie może zajmować żadnych innych stanowisk i podejmować działalności zarobkowej lub publicznej poza pracą naukową, dydaktyczną lub twórczością autorską, a za zgodą Rady, wyrażoną w drodze uchwały, dopuszczalna jest działalność w organizacjach międzynarodowych. Członek Rady będący członkiem partii politycznej lub związku zawodowego obowiązany jest na okres kadencji w Radzie zawiesić działalność w tej partii lub tym związku, pod rygorem odwołania z Rady. Posiedzenie Rady zwołuje Przewodniczący co najmniej raz w miesiącu. Ustalenia Rady podejmowane są w formie uchwał większością głosów przy obecności co najmniej 5 członków, w tym Przewodniczącego Rady. W przypadku równej liczby głosów rozstrzyga głos Przewodniczącego Rady. Stanowiska zajęte przez członków Rady w głosowaniu podlegają ogłoszeniu w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.

Trzecim organem ustawowym NBP jest Zarząd, który kieruje działalnością NBP. W jego skład wchodzą: Prezes NBP – jako przewodniczący oraz 6 – 8 członków Zarządu w tym 2 wiceprezesów. Zarząd NBP realizuje uchwały Rady Polityki Pieniężnej oraz podejmuje uchwały w sprawach nie zastrzeżonych w ustawie do wyłącznej kompetencji innych organów NBP. Art. 17 stwierdza, że do zakresu działania Zarządu NBP należy w szczególności:

  1. podejmowanie uchwał w sprawie udzielania bankom upoważnień do wykonywania czynności obrotu dewizowego,
  2. realizowanie zadań z zakresu polityki kursowej,
  3. okresowa ocena obiegu pieniężnego i rozliczeń pieniężnych oraz obrotu dewizowego,
  4. nadzorowanie operacji otwartego rynku,
  5. ocena funkcjonowania systemu bankowego,
  6. uchwalanie planu działalności i planu finansowego NBP,
  7. uchwalanie prowizji i opłat bankowych stosowanych przez NBP oraz ustalanie ich wysokości,
  8. określanie zasad gospodarowania funduszami NBP,
  9. określanie zasad organizacji i podziału zadań w NBP,
  10. określanie zasad polityki kadrowej i płacowej w NBP,
  11. uchwalanie rocznego sprawozdania z działalności NBP,
  12. sporządzanie bilansu NBP oraz rachunku zysków i strat,
  13. opracowywanie bilansów obrotów płatniczych państwa z zagranicą,
  14. przygotowywanie i rozpatrywanie projektów uchwał i innych materiałów kierowanych do Rady.

Członek Zarządu NBP nie może zajmować żadnych innych stanowisk i podejmować działalności zarobkowej lub publicznej poza pracą naukową, dydaktyczną lub twórczością autorską. Uchwały Zarządu NBP zapadają większością bezwzględną głosów, a w przypadku równej liczby głosów rozstrzyga głos Prezesa NBP.

Bankowe dyskonto wekslowe

Możliwość przenoszenia praw wynikających z weksla na inne osoby nie tylko pozwala na zapłatę przy jego pomocy zobowiązań wobec klientów ale umożliwia także zamianę weksla w banku przed upływem terminu płatności na gotówkę. Jest to szeroko stosowana w krajach o gospodarce wolnorynkowej forma uzyskiwania gotówki przez przedsiębiorstwa na finansowanie obrotów, występująca w dwóch wariantach, tj. jako:

  • udzielanie kredytów pod zabezpieczenie weksli przyjętych od klientów,
  • nabycie wierzytelności wekslowej przez bank na własny rachunek.

Operacje takie, zwane dyskontem wekslowym, umożliwiają uzyskanie płynnej gotówki przez dotychczasowego posiadacza weksla już w momencie wyrażenia przez bank zgody na przejęcie dokumentu.

W tym celu posiadacz weksla (podawca) przedkłada weksel w banku z indosem in blanco z wnioskiem o dokonanie dyskonta. Bank, który trudni się takimi operacjami, dokonuje oceny przedłożonego weksla w celu stwierdzenia czy spełnia on odpowied­nie wymogi formalne, a także czy sytuacja finansowa podawcy umożliwi zapłatę należności, jeżeli główny dłużnik nie wywiązałby się w terminie ze zobowiązania. W przypadku uznania, że zapłata weksla w terminie nie nasuwa zastrzeżeń oraz, że spełnia on określone wymogi formalne bank stawia do dyspozycji podawcy kwotę odpowiadającą nominalnej sumie weksla, pomniejszoną o odsetki obliczone według stopy dyskontowej, jaką stosuje w dniu przyjęcia dokumentu do dyskonta. Wysokość tej stopy określana jest z reguły w skali rocznej, przy czym oscyluje ona wokół stopy oprocentowania kredytów krótkoterminowych. Dyskonto weksli bowiem w większości wypadków stanowi dla klienta formę substytutu tego właśnie rodzaju kredytów zaciąganych przede wszystkim na finansowanie należności u swoich odbiorców.

Przyjmując weksel bank uzupełnia odpowiednio treść indosu in blanco złożonego przez klienta, zamieniając go na indos pełny, wskazujący bank jako indosatariusza. W razie odmowy dyskonta bank zwraca weksel podawcy, który może unieważnić swój indos in blanco przez jego przekreślenie.

Kwoty odsetek z tytułu dyskonta weksli mogą być obliczone przy pomocy wzoru:

O – suma potrąconych odsetek

d – stopa dyskontowa

t – liczba dni od dnia przyjęcia weksla do dnia jego płatności (przyjmuje się, że każdy miesiąc równy jest 30 dniom)

S – suma wekslowa

360 – zaokrąglona liczba dni w roku

Należy podkreślić, że odsetki z tytułu dyskonta weksli bank potrąca z góry, tj. w momencie przyjęcia dokumentu. Natomiast odsetki od kredytów bankowych zaciąganych bez wekslowego zabezpieczenia są dopisywane z dołu, z reguły po upływie półrocza a czasem w końcu roku. Jeżeli zatem stopa dyskontowa odpowiada ściśle stopie oprocentowania kredytu, to dyskonto dla klienta banku jest droższe, ale w wielu wypadkach wygodniejsze.

Bank, który weksel zdyskontował, włącza go do swojego portfelu wekslowego, tj. do zbioru tych dokumentów przechowywanych w sposób ułatwiający m.in. właściwe ich przechowywanie i śledzenie zapadających terminów zapłaty. Bank ten może bowiem oczekiwać na zainkasowanie przejętej należności wekslowej, wówczas jego zarobek stanowi pełna kwota potrąconego dyskonta. Jeśli jednak bank nie posiada odpowiednich funduszów, albo uważa to za korzystne z innych powodów, może redyskontować (tj. odstąpić) weksel w innym banku (z reguły w banku centralnym) w celu wcześniejszego uzyskania płatnej gotówki Jeżeli bank centralny, jakim w naszym kraju jest Narodowy Bank Polski, uzna za możliwe przyjęcie weksla do redyskonta, potrąca od sumy nominalnej odsetki należne do dnia płatności należno­ści, obliczając je w sposób analogiczny jak bank dyskontujący. Jednak stosuje stopę redyskontową, która jest niższa od stopy dyskontowej. Banki przyjmujące weksle do dyskonta potrącają bowiem z reguły odsetki należne od stopy redyskontowej ogłaszanej przez bank centralny o około 2 punkty procentowe W tym przypadku zarobek banku dyskontującego weksel stanowi różnica między ich sumą według stopy dyskonta i redyskonta

Jeśli bank centralny redyskontował weksel to on także inkasuje należność z tego dokumentu wynikającą w terminie jej płatności. Warto zauważyć, że redyskontowa­nie weksli przez bank centralny stanowi formę udzielania w specyficzny sposób kredytu refinansowego dla innych banków.

Zasady przyjmowania weksli do dyskonta regulują samodzielnie banki, które takimi czynnościami się zajmują. Jeśli jednak chcą one zachować sobie możliwość odstępowania dyskontowanych weksli bankowych centralnemu, to muszą uwzględ­niać ogólne wymogi, jakie ten bank wyznacza przy redyskoncie.

Narodowy Bank Polski przyjmuje do redyskonta weksle:

  • spełniające wymogi prawda wekslowego oraz zawierające poświadczenie o uisz­czeniu opłaty skarbowej we właściwej wysokości,
  • zawierające zobowiązania wynikające z obrotów gospodarczych, tzn. weksle tzw. kupieckie i handlowe; nie przyjmuje się zatem do redyskonta weksli związanych z udzieleniem pożyczek pieniężnych,
  • podpisane przez solidnych pod względem wypłacalności wystawców i akcep-tantów (weksle trasowane) lub przez wystawców (weksle własne) oraz przez bank, który dokonał dyskonta,
  • z terminem płatności wyraźnie określonym (nie przyjmuje się więc do redys­konta weksli płatnych za okazaniem, w pewien czas po okazaniu lub zawierających inaczej oznaczony termin płatności, chociaż prawo to dopuszcza),
  • opatrzone — w razie weksli trasowanych — bezwarunkowym akceptem trasata (nie redyskontuje się więc weksli trasowanych bez uprzedniego uzyskania akceptu trasata),
  • opatrzone indosem in blanco banku, który weksel zdyskontował,
  • uwzględniające miejsce płatności weksla w oddziałach banków, w których dłużnik, tj. akceptant weksla trasowanego lub wystawca weksla własnego mają rachunki,
  • nie zawierające ograniczeń w tekście lub w indosach dotyczących prawa przenoszenia prawa własności weksla lub wyłączających określone osoby spod zwrotnego poszukiwania,
  • podpisane w sposób umożliwiający bezsporną identyfikację podmiotów, które są zobowiązane (tj. złożyły na wekslu podpisy).

Jak z powyższego wynika Narodowy Bank Polski szczegółowo określił warunki, jakim powinny odpowiadać weksle przyjmowane do dyskonta. Są one bardziej zawężone, aniżeli formułuje to prawo wekslowe, a zwłaszcza nie uwzględniają szeregu wariantowych zasad dopuszczalnych prawnie (np. weksli płatnych za okazaniem, indosów „bez obliga”, różnych form określenia terminu płatności). Jest to podyk­towane chęcią do pewniejszego zabezpieczenia otrzymania zapłaty weksla i uniknięcia mniej jednoznacznych określeń. Ponadto redyskonto weksli przez NBP jest traktowa­ne dotychczas jako instrument krótkotrwałego kredytowania należności z tytułu sprzedaży towarów i usług, tzn. nie uwzględnia ono potrzeb płatniczych wywoływa­nych innymi przyczynami. Można jednak sądzić, że to ostatnie ograniczenie ulegnie złagodzeniu w miarę szerszego rozwinięcia obrotu wekslowego.

Elementy składowe weksli

Niezbędnymi elementami weksla, czyli rekwizytami wekslowymi nazywamy ustawowo konieczne składniki weksla. Część z tych elementów musi być zawarta bezwzględnie w treści weksla, pod rygorem nieważności, natomiast w braku niektórych z nich, jak oznaczenie terminu płatności, miejsca wystawienia weksla, prawo wekslowe zawiera domniemania prawne, pozwalające te braki uzupełnić. Obok niezbędnych składników wekslowych w treści weksla mogą być zawarte różnorodne klauzule wekslowe wypracowane przez praktykę obrotu wekslowego.

Nazwa „weksel” – zarówno w wekslu własnym, jak i w wekslu trasowanym w samym tekście dokumentu, w języku w którym go wystawiono, musi być zawarta nazwa „weksel”. Nie ma obowiązku wystawiania weksli na urzędowych blankietach wekslowych, ale jest to korzystne, gdyż zapewnia minimum formy zobowiązania wekslowego, realizuje obowiązek uiszczenia opłaty skarbowej i eliminuje zarzut, że nie zaciągnięto zobowiązania wekslowego. Kolejność umieszczania pozostałych elementów weksla nie jest istotna, byleby weksel zawierał wszystkie niezbędne składniki przed dochodzeniem z niego praw. Treść weksla może być wypełniona odręcznie lub pismem maszynowym. Jeżeli weksel wystawiono w jednym języku, a np. indosy, domicyl, aval w innym; wystarczy by nazwa weksel była wymieniona w języku, w którym napisano przyrzeczenie lub polecenie zapłaty weksla.

Bezwarunkowe przyrzeczenie (art. 101, pkt 2 p.w.) lub polecenie zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej (art. 1, pkt 2 p.w.) musi być także zawarte w treści samego weksla. Jest to najistotniejszy element każdego weksla. Jakiekolwiek uwarunkowanie przyrzeczenia lub polecenia powoduje nieważność weksla. Suma wekslowa musi być dokładnie określona. Sumę wpisuje się zarówno cyframi, jak i słownie; w przypadku różnicy w tych określeniach ważna jest suma wpisana literami.

W wekslu trasowanym konieczne jest wymienienie nazwiska osoby, która ma zapłacić sumę wekslową (trasata). Wymienienie nazwiska trasata może być dokonane w każdej części weksla, byleby było to na przedniej jego stronie; zwykle umieszcza się je u dołu weksla po lewej stronie. Zamiast nazwiska może być podana firma. Trasatem może być sam wystawca, natomiast nieważny jest weksel, w którym trasat i remitent to jedna osoba. Trasat nie jest dłużnikiem wekslowym, gdyż odpowiada z weksla dopiero po przyjęciu (akcepcie).

Oznaczenie terminu płatności nie musi być zawarta w treści weksla, bowiem zgodnie z art. 102 p.w. weksel bez oznaczenia terminu płatności jest płatny za okazaniem. Jeśli jednak element ten wprowadza się do treści weksla, to zgodnie z art. 103 p.w. do weksli własnych stosuje się analogiczne zasady, jak w przypadku weksla. 33 p.w. Weksel może być zatem płatny: za okazaniem, w pewien czas po okazaniu, w pewien czas po dacie, w oznaczonym dniu. Weksle z innymi formami oznaczenia terminu płatności są nieważne, np. weksle w których suma wekslowa jest płatna ratami, zawierający dwie daty płatności, a także te w których termin płatności jest wcześniejszy od daty wystawienia.

Oznaczenie miejsca płatności także może być uzupełnione domniemaniem z art. 102 p.w. W braku oznaczenia miejsca płatności, miejsce wystawienia weksla własnego uważa się za miejsce jego płatności. Jeśli w wekslu brakuje także miejsca wystawienia, uważa się, że został on wystawiony w miejscu podanym obok nazwiska wystawcy. W przypadku weksla trasowanego, w braku osobnego określenia, za miejsce płatności uważa się miejsce wymienione obok nazwiska trasata. Za miejsce płatności uznaje się miejscowość, a nie konkretny lokal lub siedzibę firmy. Weksel w którym podano więcej niż jedno miejsce płatności jest nieważny, podobnie jak weksel, na podstawie którego nie ma żadnej możliwości określenia miejsca płatności.

Nazwisko osoby na rzecz której lub na której zlecenie ma być dokonana zapłata (remitenta). Elementem koniecznym każdego weksla jest określenie jego pierwszego posiadacza, osoby uprawnionej z weksla, czyli remitenta. Istnieje zasadnicza różnica między wekslem własnym w którym wystawca nie może być jednocześnie remitentem, a wekslem trasowanym, który dopuszcza taką możliwość. Nie jest dopuszczalne wystawienie weksla na okaziciela.

Oznaczenie daty i miejsca weksla stanowi kolejny element obligatoryjny weksla. Weksel może zawierać tylko miejsce i jedną datę wystawienia. Data wystawienia winna składać się z dnia, miesiąca i roku. Zamiast miejsca wystawienia wystarczy podanie miejsca obok nazwiska wystawcy, co dotyczy zarówno weksla własnego, jak i trasowanego. Jeśli brakuje nawet takiego oznaczenia miejsca wystawienia weksel jest nie ważny.

Podpis wystawcy jest elementem niezbędnym dla każdego weksla; bez podpisu wystawcy nie ma weksla. Podpis należy umieszczać pod treścią weksla, zazwyczaj po prawej stronie u dołu. Chodzi o to, by podpis wystawcy obejmował całą treść weksla, a zwłaszcza przyrzeczenie lub polecenie zapłaty. Podpis może być jedynie własnoręczny.

Poza elementami, które stanowią istotną część składową weksla, warunkującą jego ważność mamy wiele klauzul dodatkowych, które zostały wypracowane przez praktykę wekslową. Klauzule te wywołują skutki prawne przewidziane w prawie wekslowym. Do częściej stosowanych tego typu uzupełniających elementów zobowiązań wekslowych należą:

–                                                    Domicyl wekslowy, może wskazywać, że weksel będzie płatny w miejscu zamieszkania lub w siedzibie osoby trzeciej. Osoba ta nazywana jest domicyliatem. Domicyliata może oznaczyć wystawca weksla przy jego wystawianiu, trasat przy przyjęciu i posiadacz weksla, o ile uzyska na to zgodę wystawcy i wszystkich podpisanych przed nim na wekslu.

–                                                    Oprocentowanie sumy wekslowej jest możliwe jeśli zostało dokonane na wekslu płatnym za okazaniem lub w pewien czas po okazaniu, stopa procentowa jeśli określona w treści weksla, a zastrzeżenie oprocentowania pochodzi od wystawcy; odsetki biegną od daty wystawienia weksla, chyba że wskazano inną datę.

–                                                    Klauzula „nie na zlecenie” oznacza, że opatrzony nią weksel nie może być przenoszony drogą indosu; weksel taki nazywa się rekta – wekslem. Takie weksle mogą być przenoszone w formie przelewu.

Jedną z najczęściej stosowanych klauzul jest zwolnienie od protestu. Wystawca, indosant lub poręczyciel przez napisanie na wekslu „bez protestu”, „bez kosztów” lub równoznacznego, zwalnia posiadacza weksla od protestu z powodu nie przyjęcia lub niezapłacenia weksla.

Weksle mogą zawierać określenia określające bliżej rodzaj weksla lub funkcję, którą spełnia w obrocie np. sola (oznaczający wekslel własny, lub weksel wystawiony w jednym egzemplarzu), prima, secunda (oznaczające numerowanie wtóropisów), gwarancyjny, kaucyjny.

Obrót pieniężny. Systemy obrotu cyfrowego

Dokonanie płatności jest integralnym składnikiem procesu sprzedaży. W Internecie stosowanych jest kilka metod płatności, żadna z nich nie zdobyła sobie jeszcze pełnego uznania użytkowników sieci. Trwają pracę nad stworzeniem systemu w pełni korzystającego z zalet Internetu, ale systemu wolnego od wad. Przejawem tych prac jest kilka rozwiązań stosowanych w sieci – karty kredytowe, czeki elektroniczne i pieniądz elektroniczny. Oczywiści występuje też sprzedaż za zaliczeniem pocztowym, ale nie jest to metoda bezgotówkowa, dlatego nie będzie omawiana.

Karty kredytowe dzięki swej popularności na całym świecie stały się naturalnym narzędziem regulowania należności także w Internecie. Kupujący wysyła siecią do sprzedawcy kod opisujący kartę, ten odsyła go dla potwierdzenia i należność zostaje przelana. Wszystkie pozostałe czynności wykonuje instytucja firmująca kartę, tak jak przy normalnym użyciu kart kredytowych. W świetle zagrożeń dla zachowania tajności przesyłanych Internetem danych pojawia się pytanie o bezpieczeństwo tej metody. Możliwość przechwycenia numeru karty stanowi jej największą wadę, jest to wciąż możliwe. Stosowane są wprawdzie programy i urządzenia kodujące przekaz, ale są niedoskonałe. Poza tym sprzedawca uzyskuje wraz z numerem karty adres i inne dane kupującego, które może wykorzystać w złej wierze. Nierozwiązanym problemem jest też naliczanie opłat przy korzystaniu z internetowych danych przez bardzo krótki czas, w wielu miejscach po sobie. Powoduje to, że koszty obsługi operacji zapłaty są wtedy znacznie wyższe niż cena za pobrane z Internetu informacje. Zaletami kart kredytowych jest to, że są już sprawdzoną i w miarę powszechną metodą. Dopracowanie płatności kartami kredytowymi stanie się być może realne dzięki porozumieniu dwóch największych instytucji wystawiających je – MasterCard i Visa. Ustanowiły one wspólny fundusz badawczy i protokół transferu danych przy transakcjach wykorzystujących ich karty – SET (Secure Electronic Transactios). Jest to powodowane rozwojem konkurencyjnych metod płatności, a także próbami stworzenia systemu obsługujący karty kredytowe w całości w Internecie, podjętymi przez The First Virtual Bank.

Wielu użytkowników Internetu nie posiada jednak kart płatniczych (np. w Polsce) i równie wielu posiadających je stale przekracza limity zadłużenia. By wyjść na przeciw tym ludziom stworzono elektroniczne czeki, funkcjonujące bardzo podobnie do papierowych. Wszelkie informacje potrzebne do realizacji czeku przesyłane są do specjalnej organizacji prowadzącej ich obsługę, która potwierdza sprzedawcy transfer pieniędzy. Dzięki temu sprzedawca nie otrzymuje żadnych wiadomości o kupującym, posiada je jedynie organizacja prowadząca czeki, co stanowi mniejsze zagrożenie prywatności niż przy płatnością kartą kredytową

Czek potwierdzany jest podpisem elektronicznym, systemem który jest powszechnie uważany za rewolucyjny dla wszelkich transakcji internetowych, wymagających poświadczenia dokumentu. Podpis elektroniczny jest swoistą cyfrową pieczęcią bazującą na prywatnym kodzie przyznawanym konkretnej osobie. Jako nośnik tego kodu służy karta z mikroprocesorem, której można użyć tylko w połączeniu z osobowym numerem identyfikacyjnym. System ten jest traktowany jako w pełni bezpieczny.

Elektroniczne czeki wystawiają już swym klientom NetChex i NetCheque oraz wymienione w trzecim rozdziale CheckMaster i American Banking System. NetChex obciąża przyjmującego jego elektroniczne czeki prowizją wynoszącą 3%-5% za każdą transakcję i 10 dolarami miesięcznej opłaty. Posiadacze czeków płacą natomiast 50 centów za 10 czeków.

Stworzenie nowego, elektronicznego pieniądza wywołało dyskusje i poruszenie nie tylko w Internecie. The First Digital Bank, który dysponuje pieniądzem o nazwie e-cash będzie rozdzielał uczestnikom systemu pliki zbudowane w taki sposób, że każdy z nich zawiera wielokrotność 100 wyrazowego, tajnego kodu (plik z jednym kodem to jedna jednostka płatniczą, z pięcioma – pięć). Część kodu stanowią dane nadawcy, które są potrzebne do potwierdzenia przyjęcia zapłaty, ale nie można ich odczytać. Gdy użytkownik chce zapłacić za towar kupiony w wirtualnym sklepie wysyła odpowiednią ilość plików sprzedawcy, który po sprawdzeniu sumy przekazuje je do banku. The First Virtual Bank obciąża rachunek kupującego, zapisuje pliki na konto sprzedawcy i wysyła obu stronom potwierdzenie transakcji. System zapewnia pełne bezpieczeństwo transakcji, jest szybki i bardzo tani. Nie zapewnia jednak prywatności, gdyż bank ma wgląd do wszystkich operacji, znacznie szerszy niż przy korzystaniu z usług tradycyjnych banków; trudność sprawia też wymiana e-cash na różne waluty i rozmienianie.

Kreacja e-cash stwarza problemy makroekonomiczne. Nowy pieniądz stanowi zagrożenie dla stabilności systemów monetarnych, gdyż nie ma przecież pewnego oparcia w żadnej walucie. Wprawdzie The First Digital Bank wydaje elektroniczne banknoty jedynie po wpłaceniu na konto ekwiwalentu w dolarach, ale proces ten nie podlega żadnej kontroli. Ponadto nie ma instytucji, która gwarantowałaby e-cash jako powszechny środek płatniczy w Internecie.

Rozważając różne metody płatności w Internecie powstaje pytanie o to, który z nich pozostanie, a które znikną z rynku. Odpowiedź jeszcze nie jest możliwa, prawdopodobnie pozostanie tylko jeden pieniądz cyfrowy. Cechy pieniądza papierowego posiada e-cash, byłby dlatego łatwy w użyciu. Jeśli uda się pokonać trudności ekonomiczne, których nastręcza, ma szansę wysunąć się na pierwszy plany. Z drugiej strony, w codziennym życiu dysponujemy różnorodnymi metodami regulacji opłat i może ta różnorodność przeniesie się do Internetu.

Bez wątpienia pozostaje, że stworzenie bezpiecznego, lub chociaż nie mniej bezpiecznego niż obecny, systemu obiegu pieniądza leży u podstaw rozwinięcia się handlu w Internecie. Musi być to system darzony zaufaniem przez użytkowników sieci i zapewniający im anonimowość transakcji.

Kryzys w systemie bankowym

Nadzieje na przyciągnięcie znaczących kapitałów do sektora bankowego okazały się złudne, powstało wiele małych, o niskich kapitałach, źle zarządzanych banków, które konkurując z większymi ,,starymi” bankami znalazły się w trudnej sytuacji. Pogarszanie się sytuacji następowało także w dużych bankach jako opóźniony skutek recesji w gospodarce w latach 1990-1991, której przejawem była m.in. utrata zdolności kredytowej wielu klientów banków. O ile w 1990 r. zdolności kredytowej nie posiadało 584 przedsiębiorstw, to w 1991 r. już 2880, zaś w 1992 r. – 5764, do 1994 r. ich liczba wzrastała, lecz dynamika wyraźnie osłabła. Odbiciem tego było narastanie zjawiska złych kredytów w bankach: należności nieprawidłowe stanowiły 8% w 1990 r., 8,5% w 1991 r., 22,0% w 1992 r., 35% w 1993 r., 32% w 1994 r., po czym nastąpiła radykalna redukcja w latach następnych.

Spadek tempa inflacji stanowił przesłankę obniżek stóp procentowych, przy czym charakterystyczna była ich asymetria – dla podtrzymania popytu na kredyt ze strony najbardziej wiarygodnych klientów banki w mniejszym stopniu redukowały oprocentowanie kredytów niż depozytów. Obniżanie się marży odsetkowej oraz niespłacone należności od klientów w złej sytuacji finansowej prowadziły do pogarszania się relacji między odsetkami zapłaconymi od depozytów i otrzymanymi z kredytów: w 1990 r. wynosiła ona 55,2%, w 1991 r. 67,2%, w 1992 r. 80,1%, w 1993 r. 98,2%, w 1994 r. 107,0% i dopiero w 1995 r. uległa obniżeniu do 65,7%. Znalazło to swój wyraz w obniżaniu się wskaźnika udziału wyniku z działalności bankowej w łącznych przychodach banków: w 1990 r. relacja ta wynosiła 47,5%, w 1991 r. 38,6%, w 1992 r. 30,3%, w 1993 r. 28,2%, w 1994 r .29%, przy czym w latach 1992-1994 istotną rolę w podtrzymywaniu wyniku bankowego odgrywały dochody pozaodsetkowe, które stanowiły ok. 1/3 dochodów ogółem wobec niespełna 20% w okresie wcześniejszym.

W latach 1991-1994 czynnikiem silnie obniżającym wynik finansowy banków były odpisy na rezerwy celowe tworzone jako zabezpieczenie złych kredytów – stanowiły one kolejno 18,7, 10,7, 34,5, 28,7% wyniku bankowego. Tak znaczne obciążenie rezerwami celowymi wynikało z narosłych zaległości w ich tworzeniu w początkowym okresie funkcjonowania banków. Okres ten bowiem odznaczał się nie tylko liberalną polityką licencjonowania banków, lecz również liberalną polityką nadzoru nad ich działalnością.

Normy i współczynniki przezorności bankowej zawarte w zaleceniach wydawanych przez Prezesa NBP w 1990 r. nie zostały potraktowane przez banki jako bezwzględnie obowiązujące, miały raczej znaczenie orientacyjne. W tym też należy upatrywać jednej z przyczyn kryzysu w systemie bankowym, której przejawem było nie utworzenie rezerw na należności nieprawidłowe, a skutkiem konieczność odrabiania zaległości w tym zakresie. Wydawane od 1992 r. zarządzenia Prezesa NBP odnośnie do bezpieczeństwa funkcjonowania banków mają charakter obligatoryjny i są konsekwentnie egzekwowane przez nadzór bankowy, co eliminuje potencjalne źródła kryzysu w systemie bankowym wynikające z lekceważenia norm przezorności bankowej. Jednakże w 1992 r. rygorystyczne podejście do obowiązku utworzenia wymaganych rezerw celowych spowodowało wydatne pogorszenie się sytuacji ekonomicznej banków, choć właściwsze byłoby stwierdzenie, że ujawniło wcześniej występujące zjawiska kryzysowe.

Niemałą rolę w generowaniu kryzysu w systemie bankowym odegrały rozwiązania podatkowe. W latach 1990-1991 do przychodów zaliczano zapadłe, lecz nieotrzymane odsetki od kredytów, w praktyce część tych przychodów nie została zrealizowana, choć zapłacono podatek od dochodów z tego tytułu.

Do 1994 r. rezerwy tworzone na należności nieprawidłowe nie stanowiły kosztu uzyskania przychodu w myśl ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, w istotny sposób zwiększając obciążenia banków. W konsekwencji w 1993 r. suma zapłaconych podatków przekroczyła kwotę zysku brutto (liczonego z uwzględnieniem odpisów na rezerwy celowe), banki poniosły stratę netto. W 1994 r. wynik finansowy netto był bliski zeru (zob. załącznik 5 i 6). Ostatecznie znalazło to swój wyraz w zmianach wyposażenia kapitałowego banków: w 1994 r. fundusze zasadnicze i rezerwowe obniżyły się o 17%, o kolejne 27,7% w 1995 r. i ich kwota w końcu tego roku była niższa niż w końcu 1993 r.

Banki zagraniczne na polskim rynku bankowym

Z wprowadzeniem banków zagranicznych na krajowy rynek bankowy pierwotnie wiązano nadzieję na pobudzenie konkurencji oraz przekazywanie doświadczeń bankowych. Początkowo banki zagraniczne nie wykazywały większego zainteresowania wejściem do Polski mimo ulg podatkowych, pierwszych sześć powstało w 1991 r., w następnym roku dołączyły dwa oddziały banków zagranicznych, w kolejnych latach 1993-1994 liczba podmiotów zagranicznych w polskim sektorze bankowym zwiększyła się odpowiednio o dwa i jeden. Poprawa sytuacji gospodarki polskiej, spadek ryzyka inwestycyjnego sprawiły, że od 1995 r. nastąpił dynamiczny wzrost udziału banków z przewagą kapitału zagranicznego (zob. załącznik 1). Ich wejścia uzasadniono potrzebą ratowania bankrutujących polskich banków (NBP), brakiem kapitału niezbędnego do prywatyzacji banków będących własnością państwową (Minister Finansów, a następnie Minister Skarbu Państwa), koniecznością pozyskania inwestora strategicznego i konsolidacji (banki komercyjne). W końcu 1998 r. kapitał zagraniczny, oprócz 3 oddziałów banków zagranicznych, kontrolował 28 banków w formie spółek akcyjnych, w tym 18 spośród nich to banki ze 100% udziałem kapitału zagranicznego. W kapitale akcyjnym banków komercyjnych kapitał zagraniczny stanowił 49,7%, w tym w bankach z przewagą kapitału polskiego 23,4%, a w bankach giełdowych 37,8%. Łącznie do końca 1998 r. podmioty zagraniczne zainwestowały 3 561,4 mln. zł, w tym 2 993,5 mln. zł w 31 bankach z przewagą kapitału zagranicznego oraz 567,9 mln. zł w 14 bankach z przewagą kapitału polskiego. W strukturze według kraju pochodzenia największy udział w kapitale akcyjnym banków komercyjnych stanowił kapitał niemiecki 15,9%, następnie kapitał amerykański 14,3% i kolejno holenderski 7%, francuski 4,5% i austriacki 3,6%.

Kapitał zagraniczny w polskim sektorze bankowym pojawia się w różnych formach organizacyjnych: jako oddziały zagranicznych banków (3), spółki-córki jednego lub kilku banków zagranicznych (18), większościowe udziały w polskich bankach (10), mniejszościowe udziały w polskich bankach (14). O ile wcześniej przeważała tendencja do samodzielnego uruchomiania działalności bankowej w Polsce przez podmioty zagraniczne oraz obejmowanie udziałów mniejszościowych, o tyle w ostatnich latach nasila się przejmowanie kontroli kapitałowej nad polskimi bankami. Przykładami mogą być zakupy większościowych pakietów akcji w Banku Śląskim S.A. (ING Bank), w Wielkopolskim Banku Kredytowym S.A. (Allied Irish Bank), w Banku Przemysłowym S.A. ( UNION GROUP AS z Ostrawy), w PETROBANKU S.A. (koreański koncern LG Investment Holdings B.V.), w POLBANKU S.A. (General Motors), w Banku Rolno-Przemysłowym (Rabobank), w Banku Podlaskim (AIG Consumer Finance Inc.). Równie istotne jest nabywanie przez banki zagraniczne udziałów mniejszościowych na tyle dużych, że pozwalają one decydować w kwestiach o znaczeniu strategicznym, przykładem może być Commerzbank w Banku Rozwoju Eksportu S.A. , czy Bayerische Hypo- und Vereinsbank AG w Banku Przemysłowo-Handlowym S.A.

Kapitał zagraniczny w polskim sektorze bankowym budzi ogromne emocje. Z jednej strony z przekonania o strategicznym znaczeniu sektora bankowego w gospodarce wynika postulat zachowania jego ,,polskości” i arbitralnego określenia granicy ekspansji kapitału zagranicznego. Z drugiej strony obecnie realizowana strategia rozwojowa jest wyrazem odmiennego stanowiska, a mianowicie że dalsza prywatyzacja wobec braku krajowych źródeł funduszy możliwa jest tylko przy udziale zagranicznych inwestorów strategicznych. Przykładem może być zaakceptowanie przez Ministra Skarbu jako potencjalnych inwestorów strategicznych w Grupie Pekao S.A. tylko podmiotów zagranicznych, czy udzieleniu wyłączności na negocjacje w sprawie zakupu 80% akcji Banku Zachodniego S.A. irlandzkiej grupie Allied Irish Bank.

Brak oczekiwanych efektów pojawiania się banków zagranicznych w Polsce – nie stanowią one ośrodków szkolenia dla polskich bankowców, przeciwnie przejmują najlepszych fachowców z polskich banków, zabrakło też obniżenia cen na rynku usług bankowych, narzędziami konkurencji stały się innowacje finansowe i jakość usług. Polskie banki tracą najlepszych pracowników i pierwszorzędnych klientów na rzecz banków zagranicznych. Biorąc to pod uwagę, a także przypominając, że nadal chodzi o prywatyzację prawie połowy polskiego sektora bankowego (pod kontrolą kapitału państwowego nadal pozostaje 46% łącznych aktywów netto) rozstrzygnięcia politycznego wymaga kwestia granic dalszej ekspansji kapitału zagranicznego w tym sektorze. Warto tu jeszcze raz podkreślić potencjalne możliwości rozwoju w oparciu o krajowe źródła kapitałów, kreowane przez nowo powstałe fundusze emerytalne.

Sytuacja ekonomiczna sektora bankowego w latach dziewięćdziesiątych

Sytuacja ekonomiczna sektora bankowego była odzwierciedleniem jego ogólnego stanu i zwrotnie oddziaływała na ten stan. W szerszym kontekście, kondycja sektora bankowego była odbiciem sytuacji gospodarczej kraju: zarówno pozytywne jak i negatywne tendencje rozwojowe w gospodarce, czy w węższym ujęciu standing sektora przedsiębiorstw są przenoszone na wyniki ekonomiczne systemu bankowego z pewnym (ok. 2-letnim) opóźnieniem, przy czym skala owego przenoszenia zależy od charakteru polityki makroekonomicznej. W latach dziewięćdziesiątych symptomy pogarszania się sytuacji finansowej przedsiębiorstw pojawiły się już w II połowie 1990 r., natomiast w bankach w 1992 r., potem od 1993 r. można było obserwować stopniową poprawę standingu firm, w bankach nastąpiło to dopiero w 1995 r., od tego też roku przedsiębiorstwa wykazywały ponowne pogarszanie się wskaźników finansowych, w bankach taka sytuacja zaistniała od 1997 r.

Miarą potencjału ekonomicznego sektora bankowego jest wartość aktywów. W końcu 1998 r. aktywa netto wynosiły prawie 300 mld. zł, ich dynamikę i strukturę w tym roku przedstawiono poniżej.

W ostatnich latach suma bilansowa wykazywała następujące zmiany:

Aktywa netto

1993

1994

1995

1996

1997

1998

– nominalnie (rok poprzedni =100)

137,5

132,5

134,2

132,8

127,4

127,3

– realnie (rok poprzedni =100)

105,3

103,2

104,7

112,2

107,5

113,7

– w % PKB

53,9

52,9

51,7

54,5

55,9

58,5

Jak wynika z powyższego zestawienia, okres kryzysu w systemie bankowym odznaczał się spadkiem aktywów bankowych w relacji do PKB, w ostatnich latach miało miejsce umacnianie się sektora. Tak mierzony stopień ubankowienia polskiej gospodarki jest 3 – 4 -krotnie niższy niż w krajach rozwiniętych gospodarczo, co jest rezultatem niskiej stopy oszczędności w naszym kraju.

Kryzys w systemie bankowym wpłynął również na kształtowanie się wyposażenia kapitałowego banków, co obrazuje poniższe zestawienie:

 

1992

1993

1994

1995

1996

1997

1998

Fundusz zasadniczy i rezerwowy
– w mln. zł

3.127,7

5.061,2

5.397,5

4.958,0

8559,2

13510,5

21884,

– nominalnie (rok poprzedni =100)

129,2

161,8

106,6

91,8

177,8

157,8

162,0

– realnie (rok poprzedni =100)

93,3

124,0

83,0

72,3

150,2

133,2

144,6

– w % sumy bilansowej

4,8

5,5

4,5

3,1

4,3

5,3

6,8

Realnie kapitalizacja polskiego sektora bankowego w latach dziewięćdziesiątych podwoiła się, lecz mierzona stosunkiem kapitałów własnych do PKB jest 2-3-krotnie niższa niż w Europie Zachodniej.

Możliwości szybszego zwiększania funduszy własnych były ograniczone przez brak dostępu do zewnętrznych źródeł zasilania kapitałem właścicielskim w bankach kontrolowanych przez państwo, nadmiernego obciążenia finansowego sektora bankowego w formie rezerwy obowiązkowej (stopa tej rezerwy sięgała 30%, obecnie dochodzi do 20%, gdy w krajach zachodnich wynosi 2 – 3%), składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, podatku dochodowego (w tym od części rezerw celowych, wyższe stopy podatkowe niż w wielu krajach Europy Zachodniej), wreszcie polityka dywidendy w bankach będących własnością państwa.

W ostatnich latach na wewnętrzne źródła zasilania w bankach ujemnie wpływa spadek marży odsetkowej – dochody odsetkowe w relacji do aktywów w 1996 r wynosiły 5,98%, w 1997 r. 5,23%, w 1998 r. 4,29%, co jest rezultatem spadku stóp procentowych wskutek obniżania się inflacji i narastania konkurencji, wymuszającej asymetryczne obniżenie oprocentowania – w większym stopniu kredytów niż depozytów.

Wreszcie zjawiskiem niepokojącym jest szybki wzrost kosztów działania banku – w relacji do aktywów wynosiły one 3,4% w latach 1994 – 1995, 4,03% w 1996 r, 4,27% w 1997 r, 4,57% w 1998 r. Wynika on z konieczności budowy nowoczesnej infrastruktury teleinformatycznej w bankach, a także nadmiernego zatrudnienia – w bankach zachodnich przeciętne zatrudnienie na 1 oddział wynosi 5 – 8 osób, w Polsce 25 osób. Warto jednak przy tym zaznaczyć, że wyposażenie techniczne oddziału w naszym kraju jest nieporównywalnie gorsze, stąd konieczność większego zatrudnienia.

Wyniki finansowe polskiego systemu bankowego są nadal dość korzystne, co obrazują poniższe wskaźniki rentowności aktywów i kapitałów własnych (w %):

 

1995

1996

1997

1998

RO A

2,0

2,6

2,1

1,1

RO E

53,7

68,6

43,2

17,3

Można przewidywać dalsze pogarszanie się efektywności banków w związku z obniżeniem się tempa wzrostu gospodarczego, złą sytuacją finansową przedsiębiorstw i narastaniem konkurencji. Zahamowaniem tendencji spadkowych mogłoby sprzyjać “przyjazna” polityka fiskalna i pieniężna.

Czek jako środek zapłaty

Czek (od ang. Check – sprawdzić, kontrolować) jest dokumentem wystawionym w formie przez prawo ustalonej, zawierającym skierowanie do banku polecenie wypłacenia oznaczonej kwoty pieniężnej ze środków znajdujących się w tym banku w dyspozycji wystawcy. Inaczej mówiąc, jest to dokument, przy pomocy którego wystawca rozporządza swoimi środkami pieniężnymi znajdującymi się w banku. Uprawnienie do wystawiania czeków wymaga uprzedniego porozumienia się klienta z bankiem, upoważniającego do takiego sposobu dysponowania zdeponowanymi w nim środkami pieniężnymi.

Jakkolwiek pierwowzory czeku były zbliżone do weksla trasowanego, to z biegiem czasu wykształciły się między tymi dwoma rodzajami papierów wartościowych następujące, podstawowe odmienności:

  • w odróżnieniu od weksla czek nie jest narzędziem kredytowania lecz spełnia głównie funkcję płatniczą, tzn. przy jego pomocy można regulować bieżąco zobowiązania; oznacza to, że czek jest płatny za okazaniem, a nie w przyszłości, jak to występuje przy wekslu;
  • wystawienie czeku wymaga dysponowania odpowiednim pokryciem na rachunku w banku; natomiast weksel może być wystawiony lub akceptowany w oczekiwaniu na wpływy, jakie mają nastąpić w przyszłości, tj. oczekiwane w terminie płatności zobowiązania;
  • czek może być wystawiony na okaziciela, co upraszcza jego inkaso i nadaje mu charakter bardziej zbliżony do surogatu pieniądza, niż to cechuje weksel, na którym uwzględnienie nazwiska remitenta w systemie konwencyjnym jest niezbędne dla ważności dokumentu;
  • zawarte w czeku polecenie zapłaty może być kierowane tylko do bankiera, co oznacza wzmożone zaufanie wierzycieli przyjmujących zapłatę w formie czeku, znacznie większe niż przy przyjmowaniu weksla;
  • w razie niezapłacenia ( np. ze względu na brak pokrycia na koncie wystawcy w banku) czek podlega protestowi – podobnie jak weksel, protest nie musi być dokonywany przez notariusza, wystarczające jest odpowiednie stwierdzenie banku na odwrocie czeku o odmowie zapłaty;
  • wystawienie czeku bez pokrycia na rachunku bankowym może spowodować pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, gdyż chodzi o skłonienie wystawcy do przestrzegania, aby jego dyspozycje czekowe upoważniające do natychmiastowej realizacji nie przekraczały sum, jakimi rozporządza w banku;
  • czek może być przenoszony na inne osoby przy pomocy indosu, podobnie jak weksel, a więc spełnia funkcje obiegowe; realizuje je jednak w ograniczonym zakresie, gdyż powinien być przedłożony do zapłaty w stosunkowo krótkim czasie po wystawieniu.

W obrocie czekowym biorą z reguły udział trzy osoby, tj.:

  • wystawca dysponujący rachunkiem w banku będący głównym dłużnikiem odpowiedzialnym za realizację czeku;
  • remitent, tj. to jest pierwszy wierzyciel czekowy, który może pozostać bezimienny do czasu inkasa czeku, kiedy musi pokwitować odbiór gotówki;
  • trasat, tj. bank, do którego kierowane jest polecenie wypłaty gotówki.

Zgodnie z polskim ustawodawstwem[1] czek powinien zawierać następujące elementy:

  1. nazwę „czek” w treści dokumentu ( w niektórych krajach wymóg ten nie jest konieczny),
  2. bezwarunkowe polecenie zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej,
  3. nazwisko (nazwę) trasata, który ma zapłacić,
  4. miejsce płatności,
  5. datę i miejsce wystawienia,
  6. podpis wystawcy.

Nazwę „ czek” należy podać w języku w jakim dokument wystawiono. Jest to niezbędny warunek dla ważności czeku, którego przestrzeganie umożliwia uprzedzenie wystawcy, jak również innych osób składających podpisy na czeku o konieczności przestrzegania zasad prawnych określających posługiwanie się takim dokumentem oraz o odpowiednim jego chronieniu przed dostaniem się w niepowołane ręce.

Podobnie jak przy wekslu – kwotę, jaka ma być wypłacona, podaje się w ujęciu liczbowym i słownie. Jeżeli kwoty te różnią się, wypłaca się kwotę wypisaną słownie, ale często bank zastrzega sobie w umowie z klientem odmowę realizacji czeków, w których kwoty nie są jednakowe.

Osobą, która ma wypłacić kwotę oznaczoną na czeku, może być jedynie bank, pełniący funkcję trasata. Nazwa tego banku, jeśli jest on powszechnie znany i zajmuje znaczącą pozycję w systemie bankowym, dodatkowo wzmacnia zaufanie do przyjmowania zapłaty czekami. Jest to istotne przy rozliczeniach międzynarodowych, jeśli trasat dysponuje liczną siecią placówek w różnych krajach i posiada dużą ilość korespondentów wśród innych banków, gdyż ułatwia to inkaso czeków.

Miejsce płatności czeku może być wyraźnie określone. Jeżeli tego nie uczyniono, przyjmuje się, że jest nim miejsce podane obok trasata. Tę zasadę stosuje się w praktyce najczęściej. Niekiedy banki określają miejsce płatności czeku elastyczniej, dopuszczając regulowanie wypłat należności czekowych we wszystkich swoich oddziałach lub także w innych bankach w dodatku w różnych miejscowościach (tzw. czeki okrężne).

Data wystawienia czeku powinna być podana jednoznacznie, tj. wskazywać dokładnie dzień, nazwę miesiąca i rok. Jest to istotne, gdyż data ta stanowi podstawę, od której liczy się bieg maksymalnego okresu, w jakim czek powinien być przedłożony do zapłaty.

Czek może być wystawiony pismem maszynowym lub ręcznym. Natomiast podpis wystawcy, powinien być złożony własnoręcznie. Powinien to być podpis osoby upoważnionej do dysponowania środkami zdeponowanymi w banku. Wzory podpisów są składane w banku dla celów kontrolnych. Jeżeli bank stwierdzi, że podpis wystawcy różni się od podpisu wzorcowego, powinien odmówić realizacji czeku.

W praktyce czeki wystawia się z reguły na specjalnych blankietach wydawanych klientom przez banki. Posługiwanie się takimi blankietami drukowanymi przy zastosowaniu specjalnej techniki, zaopatrzonymi przeważnie już przez bank jego nazwą, a także wydrukowaną nazwą rachunku wystawcy dodatkowo zabezpiecza obrót czekowy przed nadużyciami.

Możliwość dysponowania wypłatami przy pomocy czeków wymaga – jak już wspomniałam uprzedniego zawarcia z bankiem umowy upoważniającej klienta do wystawienia takich dokumentów. Bank może uzależnić zawarcie umowy od spełnienia określonych warunków przez klienta, jak również od uprzedniej oceny solidności pod względem wywiązywania się ze zobowiązań. Zastrzega sobie także prawo rozwiązania umowy w razie jej naruszenia przez klienta, co przede wszystkim dotyczy wystawienia czeków bez pokrycia.

Blankiety czekowe są wydawane klientom przez banki w postaci zszytej książeczki czekowej – za pokwitowaniem. Książeczka powinna być przez posiadacza przechowywana z dostateczną starannością w sposób zapobiegający posłużeniu się przez niepowołane osoby, m.in. przy pomocy sfałszowanych podpisów. W żadnym zaś wypadku nie można przechowywać blankietów czekowych podpisanych przez osoby upoważnione do tego „na zapas” przed wystawieniem czeku, gdyż może on być wówczas dowolnie wypełniony i zainkasowany przez osobę nieupoważnioną, a konsekwencje z tego tytułu ponosi wystawca.

Czek, który jest wystawiony z opuszczeniem niektórych wymaganych przez prawo obligatoryjnie elementów, albo zawierający jedynie podpis osoby upoważnionej do dysponowania rachunkiem w banku, określany jest mianem niezupełnego lub in blanco. Jego wydanie upoważnia posiadacza do uzupełnienia brakujących danych przy dostosowaniu się do warunków porozumienia zawartego z wystawcą czeku. Jeżeli jednak remitent wypełni czek niezgodnie z porozumieniem i podejmie gotówkę lub indosuje go na inną osobę, to wobec trasata lub kolejnego posiadacza dokumentu, nawet jeśli podjął pieniądze, wystawca nie może podnosić z tego powodu zastrzeżeń.

Czek niezupełny wykorzystywany jest przede wszystkim dla celów gwarancyjnych albo jako rękojmia wykonania umowy.


[1] Ustawa z dnia 28 kwietnia 1936r. – Prawo czekowe (Dz.U.R.P. nr 37, poz. 283). Ustawa ta uwzględnia rozwiązania ujednolicone w skali międzynarodowej, jakie zostały opracowane z inicjatywy Ligi Narodów i wprowadzone do własnego ustawodawstawa przez szereg krajów. Występują jednak kraje, które konwencji genewskiej nie podpisały i wobec tego zachowały pewne odmienności w regulowaniu obrotu czekowego. Dotyczy to zwłaszcza USA i Wielkiej Brytanii.