Archiwum kategorii: Prace licencjackie

Prace licencjackie z bankowości

Leasing jako alternatywna forma kredytowania

1. Charakterystyka leasingu.

Wyraz leasing pochodzi od angielskiego słowa to lease, które w tłumaczeniu na język polski oznacza wydzierżawić, oddać w dzierżawę lub wypożyczyć. Należy podkreślić, iż leasing, z punktu widzenia ekonomiczno – prawnego, wyraźnie różni się od takich metod wejścia w posiadanie określonego przedmiotu, jak jego nabycie poprzez sprzedaż ratalną lub kupno na drodze dzierżawy, a także najmu. Można powiedzieć, iż w leasingu nie chodzi o nabycie prawa własności do wypożyczanej rzeczy, a jedynie o stworzenie możliwości jej użytkowania i uzyskaniu z jego tytułu określonych korzyści.
Leasing umożliwia realizację inwestycji na szczególnych warunkach, pozwala bowiem uniknąć nakładów kapitałowych, ponieważ koszty użytkowania maszyn lub urządzeń będących przedmiotem leasingu są pokrywane z bieżących dochodów firmy uzyskiwanych dzięki użytkowaniu tych rzeczy. Należy także zaznaczyć, iż od tradycyjnych metod finansowania danego przedsięwzięcia leasing różni się tym, iż firma korzystająca z niego nie otrzymuje do swojej dyspozycji środków pieniężnych w postaci gotówki, lecz ma w użytkowaniu środki produkcji lub inne dobra, które zaspokajają jej potrzeby w sposób bezpośredni. Leasing jest również pewną metodą zbytu towarów. Spełnia on wówczas funkcję przyspieszania procesu wymiany towarów na pieniądz i zasilania kapitałem procesu reprodukcji. Leasing może obejmować dobra inwestycyjne, zarówno ruchome jak i nieruchome, a także dobra konsumpcyjne trwałego użytku. Właściciele firm, korzystając z leasingu dóbr inwestycyjnych, mogą dzierżawić maszyny i urządzenia pozwalające na szybkie zbieranie i przetwarzanie informacji, maszyny produkcyjne, urządzenia biurowe, samochody dostawcze, itp. Leasing nieruchomości dotyczy natomiast budynków i budowli fabrycznych, magazynów oraz pomieszczeń sklepowych. Szczególnym przedmiotem leasingu mogą być kompletne linie produkcyjne lub kompletne obiekty wraz z elementami należącej do niej infrastruktury.

2. Rodzaje leasingu.

Istnieje wiele rodzajów i form leasingu. Jedne z nich są częściej stosowane, inne rzadziej. Wyróżnienie tych form następuje zgodnie z przyjętymi kryteriami, którymi mogą być:
* cel,
* sposób finansowania,
* specyfika,
* przedmiot umowy leasingu, itp.

2.1 Leasing finansowy i operacyjny.

Leasing finansowy to długoterminowe kontrakty bez możliwości wypowiedzenia w czasie określonym w umowie. W tym czasie ryzyko inwestycyjne ponosi biorca: raty leasingowe zsumowane za cały okres pokrywają koszty zakupu i instalacji obiektu leasingowego. W przypadku, gdy czas najmu jest krótszy niż przewidziany czas wykorzystania przedmiotu leasingu, proponuje się dawcy opcję zakupu lub przedłużonego najmu. Cena zakupu lub przedłużenia użytkowania jest ustalona z uwzględnieniem amortyzacji. Przy leasingu finansowym biorca traktowany jest jako inwestor. Zasadniczą funkcją tego rodzaju leasingu jest finansowanie inwestycji, tzn. maszyn, instalacji i pełnego wyposażenia zakładów.
W ramach leasingu finansowego, rozpatrując sumę przypadających rat w okresie najmu w relacji do kosztów dawcy, rozróżniamy leasing z pełną amortyzacją oraz leasing z niepełną amortyzacją.

Leasing operacyjny to umowy krótkoterminowe, z możliwością ich wypowiedzenia przez leasingobiorcę w trakcie trwania, z zachowaniem odpowiedniego terminu wypowiedzenia. Zawsze zostaje zastrzeżony okres minimalny (podstawowy) i dopiero po jego upływie leasingobiorca może skorzystać z tej możliwości. W ten sposób zabezpieczony jest zwrot określonej części nakładów i kosztów, co ma istotne znaczenie z punktu widzenia kalkulacji całego przedsięwzięcia dla obu stron biorących w nim udział. Okres najmu jest w tym przypadku krótszy od okresu eksploatacji przedmiotu leasingu. Ryzyko inwestycyjne ponosi dawca. Przedmiotem leasingu są tu np. samochody, kopiarki, urządzenia komputerowe i telekomunikacyjne, itp., a więc przedmioty, których wartość po roku lub dwóch latach użytkowania dość łatwo oszacować. Po upływie okresu najmu dawca odnajmuje przedmiot leasingu lub sprzedaje go dalej. Nakłady poczynione przez dawcę nie zwracają się w ramach jednej operacji – jednej umowy. Na przykład w Wielkiej Brytanii w przypadku operating lease spłaca się tylko 90% kosztów, albo jeszcze mniej. Leasingodawca osiągnie całkowicie pokrycie nakładów i kosztów dzięki następnym operacjom o charakterze
second – hand leasing, dokonywanym z kolejnymi klientami.

2.2 Leasing bezpośredni i pośredni.

Leasing bezpośredni występuje wtedy, gdy producenci określonego towaru zwracają się bezpośrednio do potencjalnych użytkowników, proponując im leasing jako alternatywę w stosunku do kupna. Kontrakt leasingowy przebiega tu bez włączenia firmy leasingowej. Dawca – dostawca przy ustalaniu rat leasingowych bierze pod uwagę nakład inwestycyjny (tj. koszty własne + zysk) oraz koszty operacji leasingu (tj. odsetki + premie od ryzyka inwestycyjnego + koszty zarządzania operacją).

W leasingu pośrednim występują trzy podmioty:
* producent określonego towaru,
* firma leasingowa,
* użytkownik.
Może wystąpić także czwarty partner, czyli instytucja finansowa, która refinansuje firmę leasingową. Pomiędzy producentem i firmą zostaje zawarta umowa kupna – sprzedaży, a pomiędzy spółką leasingową i użytkownikiem umowa o użytkowaniu na zasadach leasingu. Firma leasingowa pełni trzy podstawowe funkcje:
* finansowanie,
* ponoszenie ryzyka,
* świadczenie usług.
Wydatkiem firmy leasingowej jest cena, jaką płaci dostawcy, nabywając rzecz, którą przekaże leasingobiorcy do użytkowania, przychody natomiast to raty czynszu za użytkowanie, które firma ta otrzymuje w czasie trwania umowy. Różnica w czasie między wydatkiem, a otrzymanymi przychodami sprawia, że firma leasingowa finansuje leasingobiorców, z czym połączone jest ryzyko finansowe.

3. Uczestnicy transakcji.

W każdej umowie występują dwie strony. Jedną jest właściciel rzeczy – leasingodawca, który pozwala użytkownikowi na swobodne ich użytkowanie w zamian za umówione płatności i na pewnych, określonych warunkach.
Druga strona to osoba lub firma, która jest gotowa za udostępnienie rzeczy zapłacić. Wynika z tego, iż w leasingu prawo własności rzeczy pozostaje przy leasingodawcy, a na leasingobiorcy spoczywa obowiązek właściwego ich wykorzystania w działalności gospodarczej, konserwacji, napraw, ubezpieczenia. W zamian za to leasingobiorca ma na ogół możliwość przedłużenia okresu wynajęcia rzeczy, odkupienia ich na określonych warunkach od właściciela po wygaśnięciu umowy leasingowej, skorzystania z prawa pierwokupu lub wręcz przejęcia środka na własność nieodpłatnie.
Ponadto w transakcji leasingu może uczestniczyć bank oraz towarzystwa ubezpieczeniowe.
Finansowanie działalności leasingowej przez bank może przejawiać się w następujących formach:
1. udzielanie przez bank kredytów dla firm leasingowych (kredyty udzielane są na ogólnie obowiązujących zasadach i procedurach) mogą dotyczyć:
a) nabywania przedmiotu leasingu,
b) nabywania od przedsiębiorstw leasingowych wierzytelności z tytułu opłat leasingowych, jest to skup wierzytelności leasingowych.
2. prowadzenie operacji leasingowych na rachunek własny banku lub bankowej instytucji leasingowej.

We wszystkich wariantach oferty leasingowej koszty ubezpieczenia wszystkich przedmiotów leasingu w całym okresie umowy są pokrywane przez leasingodawcę. Dotyczy to także środków transportu, które są ubezpieczane w pełnym zakresie (AC, OC, NW, KR). Przedmioty leasingu ubezpieczone są w najpoważniejszych i największych firmach ubezpieczeniowych działających w Polsce, dzięki czemu można zapewnić klientom bezpieczeństwo użytkowania środków trwałych i zaproponować korzystniejsze warunki ubezpieczenia ze względu na wynegocjowane składki i zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela.

4. Umowa leasingu.

Tak jak każda metoda finansowania danego przedsięwzięcia, leasing odbywa się na podstawie określonej umowy zwanej umową leasingową. Jednak należy zaznaczyć, iż w polskim ustawodawstwie nie wymienia się umowy leasingowej wśród umów nazwanych. Najbliższa temu pojęciu jest umowa najmu, w której „wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a najemca zobowiązuje się płacić wynajmującemu umówiony czynsz”(art.659 kc.). Umowa najmu różni się jednak od umowy leasingowej (którą należy traktować jako umowę nie nazwaną) tym, iż w tej ostatniej dzierżawa rzeczy stanowi sposób finansowania przedsięwzięcia gospodarczego. Umowa leasingowa jest więc pewną formą kredytowania tego przedsięwzięcia. Zwykle umowy, dla których stosuje się pojęcie leasingu, charakteryzuje to, że zawierają poza regulacjami przekazania prawa do wykorzystania dobra jeszcze inne elementy, które nie są zawarte w typowych umowach najmu. Uwzględnienie tych uzupełniających klauzul umownych pozwala na podział umów leasingowych na umowy leasingu operacyjnego i umowy leasingu finansowego.
Umowy leasingu finansowego charakteryzują następujące cechy:
* umowy nie mogą być wypowiedziane przez żadną ze stron w ciągu dość długiego okresu, w praktyce ten tzw. okres bazowy stanowi 60 – 80% czasu zużycia przedmiotu umowy,
* umowy są tak skonstruowane, że koszty nabycia lub wytworzenia obiektu, koszty oprocentowania oraz bieżące koszty administracyjne leasingodawcy są pokryte w pełni przez raty leasingowe oraz jednokrotne opłaty wnoszone na początku i na końcu okresu leasingu; pojedyncza umowa leasingowa pozwala leasingodawcy na pełną amortyzację obiektu;
* ryzyko związane z wykorzystaniem obiektu jest na czas trwania umowy przeniesione odpowiednimi jej klauzulami, albo bezpośrednio, albo w zakresie skutków finansowych na leasingobiorcę;
* leasingodawca często świadczy uzupełniające usługi serwisowe.

5. Schemat klasycznej umowy leasingu operacyjnego BEL LEASING Sp. z o.o.

Poniżej przedstawiono schemat typowej umowy leasingu operacyjnego udzielanego przez BEL LEASING Sp. z o.o., której właścicielem jest Big Bank Gdańsk S.A. Podstawowymi elementami tej umowy są:
1. leasingodawca
2. leasingobiorca
3. szczegóły dotyczące przedmiotu leasingu
4. opłaty
5. warunki leasingu i szczegóły dotyczące płatności.

Umowy leasingu operacyjnego mają następujące cechy:

* umowy są zawierane na czas krótki w porównaniu z czasem trwania ekonomicznego życia obiektu lub jeśli umowa jest zawarta na czas nieokreślony – okres wypowiedzenia umowy przez którąkolwiek ze stron jest krótki; leasingodawca nie może więc zakładać, że pojedyncza umowa leasingowa pokryje amortyzację przedmiotu tej umowy, tzn. pokryje koszty jego nabycia lub wytworzenia, oprocentowania i odpowiednich bieżących kosztów administracyjnych; przedmiot jest zamortyzowany tylko w wyniku całego łańcucha kolejnych postępujących po sobie umów leasingowych;
* ryzyko jest przez cały czas ponoszone przez leasingodawcę, zwłaszcza ryzyko przypadkowego zniszczenia, kradzieży, defektów technicznych, itp.;
* obie powyższe okoliczności skłaniają leasingodawcę do oferowania przekazania obiektu w użytkowanie tylko pod warunkiem świadczenia również usług serwisowych (bieżące naprawy, konserwacja) albo bezpośrednio przez leasingodawcę, albo wybraną przezeń firmę.

6. Obowiązki stron

Ze względu na fakt, iż umowy leasingu finansowego mają wyłącznie charakter transakcji czysto finansowych, nie przewidują one zazwyczaj żadnych zobowiązań ze strony leasingodawcy. Stąd też na leasingobiorcy spoczywać będzie obowiązek właściwej konserwacji, ubezpieczenia, jak również przerzucone zostaje na niego wszelkie ryzyko związane z użytkowaniem przedmiotu. Leasingodawca przelewa na użytkownika wszelkie uprawnienia z tytułu gwarancji, umowy ubezpieczenia, rękojmi, itp.
W leasingu operatywnym leasingodawca przejmuje na siebie obowiązek obsługi i konserwacji przedmiotu umowy. Związane z tym koszty usług albo zostają rozliczone w ramach całej sumy finansowania (uwidacznia się to w dokonywanych spłatach), albo równocześnie z umową leasingową podpisuje się odrębną umowę na serwis.

Leasing a kredyt bankowy

1. Zestawienie cech.

W krajach, gdzie leasing jest powszechną formą transakcji finansowych, jest on tańszy od kredytu. Spowodowane jest to specyficznym rozliczeniem podatków. Podstawowa zasada sprowadza się do tego, że leasingodawca musi mieć pewność, że dostanie odpisy od podatków oraz płatności. Dzieli się tymi odpisami z użytkownikiem, obniża płatności, przez co leasing staje się atrakcyjniejszy niż inne formy zasilania finansowego.
Istnienie obok siebie alternatywnych form zasilania, jakimi są kredyt i leasing, zmusza właścicieli firm do zastanowienia się, z której formy skorzystać i podjęcia racjonalnej decyzji. Podjęcie decyzji „leasing czy kredyt” zależy od wyniku analizy „opłacalności” obu przedsięwzięć. Analiza taka powinna uwzględniać między innymi następujące cechy tych form zasilania:
1. W obu przypadkach firma musi wykazać się zdolnością do spłaty rat kapitałowych i procentów.
2. Aby móc zaciągnąć kredyt bankowy na inwestycje, firma musi posiadać część środków własnych (kredyt uzupełnia te środki w znacznej części). W przypadku leasingu finansowane jest 100% wartości dobra.
3. W przypadku korzystania z kredytu występuje rozbieżność w czasie między zainteresowaniem środków finansowych, a efektami z tych inwestycji. Przy leasingu środek zaczyna „na siebie zarabiać” praktycznie od momentu jego pozyskania.
4. Okres spłaty kredytu jest zazwyczaj krótszy niż okres użytkowania dobra. Raty w leasingu mogą być rozłożone na okres przewidywanego użytkowania dobra.
5. Jeżeli towarzystwa leasingowe refinansują się w bankach, to kredyt bankowy może być w ostatecznym rozrachunku tańszy od leasingu.
6. Leasing umożliwia szybszy dostęp do nowej technologii, co w warunkach gospodarki rynkowej może mieć bardzo poważne znaczenie.
7. Dobra wydzierżawione w formie leasingu nie stanowią własności leasingobiorcy, ich wartość nie jest wliczana w podstawę opodatkowania podatkiem majątkowym (dochodowym).

2. Rola banku w umowie leasingu.

Typem przedsiębiorstw finansowych, w których kapitale chcą uczestniczyć banki, są spółki leasingowe. Jednym z powodów jest dążenie banków do pozyskania bardzo dobrych kredytobiorców jakimi są zarówno spółki leasingowe, jak i ich klienci. Drugim powodem jest to, że banki chcą zapewnić sobie kontrolę przepływów finansowych tych spółek (głównie po to, aby wykorzystać dla swoich celów pieniądze tych spółek, pozostające na rachunkach bieżących i rachunkach depozytów krótkoterminowych) oraz osiągać wpływy z obsługi finansowej. Ze współpracą ze spółkami leasingowymi wiążą się też inne korzyści – banki często wykupują przyszłe należności tych spółek z tytułu zawartych umów leasingowych. Podstawowym zabezpieczeniem jest najczęściej obiekt leasingu. Dodatkowym dochodem banku jest prowizja pobierana przy dokonywaniu przelewów rat leasingowych.
Ponieważ przejęcie kontroli kapitałowej dużych spółek leasingowych działających od kilku lat w Polsce okazało się trudne, znaczna liczba banków zaczęła rozważać możliwość powołania własnych spółek leasingowych. Zrobił to m.in. BISE, BRE, BIG.

3. Rola towarzystw leasingowych.

Spółki leasingowe spełniają główną rolę w finansowaniu inwestycji. W kapitale spółek leasingowych chcą uczestniczyć banki. Jednym z powodów jest dążenie banków do pozyskania bardzo dobrych kredytobiorców, jakimi są zarówno spółki leasingowe, jak i ich klienci.
Leasing umożliwia realizację inwestycji na szczególnych warunkach, pozwala bowiem uniknąć nakładów kapitałowych, ponieważ koszty użytkowania maszyn lub urządzeń są pokrywane z bieżących dochodów firmy uzyskiwanych dzięki użytkowaniu tych rzeczy.

4. Towarzystwa leasingowe z udziałem banków na przykładzie BEL LEASING sp. z o. o.

W Polsce leasing jest coraz popularniejszą formą kredytowania. Najbardziej znanym towarzystwem leasingowym jest BEL LEASING
Sp. z o. o., które ma swoją placówkę także w Tarnowie. Działa ono na rynku od 1991r. Jest jedną z najdłużej funkcjonujących firm leasingowych w Polsce. Bezpieczeństwo umów zawieranych z BEL LEASNG gwarantuje wiarygodność finansowa spółki wynikająca z przynależności do Grupy Kapitałowej BIG Banku Gdańskiego S.A.
BEL LEASING stale uzupełnia i modyfikuje ofertę, stwarzając potencjalnemu klientowi swobodę wyboru najbardziej odpowiadającej mu opcji. BEL LEASING oferuje leasing większości środków trwałych, w tym:

* ciągników siodłowych i naczep,
* samochodów ciężarowych,
* autobusów,
* maszyn budowlanych i drogowych,
* urządzeń telekomunikacyjnych,
* sprzętu komputerowego,
* innych maszyn i urządzeń do produkcji i prowadzenia usług.

Porównując udział leasingu w finansowaniu inwestycji w Polsce i w krajach rozwiniętych gospodarczo, uwagę zwraca ciągle znaczny potencjał rozwoju tej formy finansowania inwestycji. Szansę na wykorzystanie tego potencjału mogą stworzyć w przyszłości nowe uregulowania prawno – podatkowe leasingu. Obecnie udział leasingu w finansowaniu dóbr inwestycyjnych wynosi w USA około 30%, a w krajach Europy Zachodniej 15 – 20%.
Usługi leasingowe pojawiły się w Polsce na przełomie 1990/91 roku i od tego czasu trwa ich systematyczny rozwój. Udział leasingu w finansowaniu inwestycji wzrastał stopniowo od 2,6% w 1992 roku do około 8% w 1997 roku.
BEL LEASING od początku istnienia zajmuje pozycję w czołówce firm leasingowych co potwierdziły wyniki uzyskane w 1997 roku. Według opublikowanego 23.04.1998 roku przez dziennik „Rzeczpospolita” raportu „Leasing w Polsce”, BEL LEASING zajął czwartą pozycję wśród firm leasingowych i posiadał około 6,17% udziału na rynku tych usług.

Zakończenie

Mimo, że udział transakcji leasingowych na rynku wzrasta to jego rola jest jeszcze ciągle zbyt mała. Wynikiem tego mogą być przedstawione trudności w rozwoju transakcji leasingowych związane przede wszystkim z brakiem rozwiązań prawnych. Wydaje się, że dostosowanie przepisów, głównie dotyczy udziału banków w transakcjach leasingowych, mogłoby spowodować jeszcze większe rozpowszechnienie tej usługi ze względu na potencjalnie większe zainteresowanie banków oraz związaną z tym szerszą reklamą tego produktu.

Bibliografia

1. Krzyżkiewicz Z. „Operacje bankowe”. Rozliczenia krajowe i zagraniczne”, Poltext, Warszawa 1998 r.
2. Bitz M., „Produkty bankowe”, Poltext, Warszawa 1996r.
3. Dobosiewicz Z., „Podstawy bankowości”, PWN, Warszawa 1997r.
4. Jaworski W., Krzyżkiewicz Z., Kasiński B., „Banki – rynek, operacje, polityka”, Poltext, Warszawa 1997r.
5. Drabowski E., Jaworski W., Krzyżkiewicz Z., „Bankowość”, Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1988 r.
6. Jaworski W. „Bankowość. Podstawowe założenia”, Poltext, Warszawa 1998 r.
7. Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. „Prawo bankowe”, Dz. U. Nr 140
poz. 939
8. Ustawa o Narodowym Banku Polskim z dn. 27 sierpnia 1997, Dz. U. Nr 140, poz. 938
9. Raport roczny 1997 BEL LEASING Sp. z o.o.
10. Oferta towarzystwa BEL LEASING Sp. z o.o.

1 Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. „Prawo bankowe” (Dz. U. Nr 140, poz. 939)

2 Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. „Prawo bankowe” (Dz. U. Nr 140, poz. 939)

Bezpieczeństwo danych w bankowości internetowej

Wielu ludzi, którzy nie są przekonani do bankowości internetowej, uważa pieniądz na e-koncie mniej bezpiecznym. W bankowości tradycyjnej sposobami na bezpieczeństwo były od zawsze odręczny podpis, wylegitymowanie przy pomocy dowodu osobistego (czy innego dowodu tożsamości). Sposoby te są akceptowane przez banki i ich się nie kwestionuje, jednakże znane są przypadki fałszowania na przykład podpisu posiadacza konta.

W przypadku bankowości internetowej transakcje realizowane są poprzez sieć Internet, sieć która jest dostępna dla wszystkich. Wiąże się to z pewnymi niebezpieczeństwami. (…) Strony wymiany informacji nie mają kontroli nad drogą ich przesyłu, a zatem istnieje techniczna możliwość przechwycenia komunikacji między komputerami klienta i banku[1]. Innym niebezpieczeństwem jest serwer, który zagrożony jest włamaniem tzw. hakerów. Ci, którzy traktują omijanie zabezpieczeń jako swoje hobby, mogą stanowić duże zagrożenie dla banków i ich klientów. Każdy zapewne słyszał o włamaniach do komputerów wielkich instytucji jak Pentagon, FBI czy CIA, zatem wiele osób podchodzi do bezpieczeństwa poufnych danych przez Internet z dystansem.

Takie przypadki są na szczęście bardzo rzadkimi zjawiskami, jednakże powodują nieufność potencjalnych klientów banków, a tym samym hamowany jest rozwój bankowości internetowej.

Chcąc przekonać deponentów o atrakcyjności swojej oferty, bank internetowy musi stosować pewne technologie kryptograficzne oraz inne skomplikowane metody zabezpieczeń, aby przekonać klientów o skuteczności wdrożonych przez bank zabezpieczeń. Szczególnie Polacy są nieufnie nastawieni do nowoczesnej bankowości. Metodą na zmianę tego może okazać się edukacja społeczeństwa w tym zakresie.

Bank nie ma wpływu na poziom zabezpieczeń komputera klienta oraz jego oprogramowania. Bezpieczeństwo danych wysyłanych przez domowy komputer klienta do banku jest troską samego odbiorcy usługi. Oczywiście bank chcąc być “przyjacielem” człowieka powininien udzielać (i udziela) wskazówek jak komputer powinien być najlepiej zabezpieczony, jednak tylko do tego drugiego należy wybór czy zabezpieczy się on prawidłowo czy też nie. Bowiem nie tylko serwer banku narażony jest na ataki cyberprzestępców.

[1] Jakub Grzechnik, “Bankowość Internetowa”, s.71, Internetowe Centrum Promocji, Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk, 2000r.

Charakterystyka ogólna bankowości internetowej

Internet to medium, które jako najmłodszy kanał dystrybucji dla banków, uważane jest za przyszłość bankowości. Niesamowity rozwój technologii internetowych w ostatnich latach przyczynił się do tego, że banki mają możliwość zaoferowania oraz zaprezentowania klientom całej gamy swoich produktów. Jest to bardzo korzystne zjawisko dla banków, ponieważ między innymi redukuje to ich koszty (w porównaniu do bankowości tradycyjnej). Fakt, że Internet stał się bardzo popularnym rodzajem przekazu informacji, nie jest przyczyną powstania bankowości internetowej, a to, iż internet stwarza bankom nową jakość usługową. Poza tym, Internet dał możliwość bankom na stworzenie swoich tzw. banków wirtualnych, czyli banków nie posiadających swoich tradycyjnych oddziałów, zaś jedynym oddziałem dla tych banków jest przestrzeń internetowa.

W literaturze możemy znaleźć kilka definicji bankowości internetowej. Michał Macierzyński o bankowości internetowej pisze : W literaturze często można spotkać się z wyrażeniem „bankowość wirtualna”. Używa się go zamiennie z bankowością internetową, co ma podkreślić, że chodzi o przedsiębiorstwo bankowe nie posiadające innych kanałów dystrybucji poza Internetem, względnie takie, w których inne kanały odgrywają rolę marginalną, zapasową. Najważniejszym pozostaje jednak fakt, iż banki te nie posiadają sieci oddziałów. Odróżnia je to od klasycznych banków, które mogą również świadczyć podobne usługi, wykorzystując Internet jako jeden z kanałów dystrybucji[1]. Niektórzy autorzy definiują bankowość internetową, że jest to “część”, osobny dział bankowości. Jeszcze inni uczeni wyróżniają i zaliczają do pojęcia banku wirtualnego bank, który tak naprawdę prawie nie istnieje. To znaczy ma on swoją markę i serwis internetowy, zaś wszystkie jego usługi i produkty bankowe pochodzą z outsourcingu – ich dostawcami są inne banki bądź instytucje finansowe. Zatem jak widać, zdania są podzielone.

Początkowo Internet był narzędziem tylko informacyjno-reklamowym. Za pomocą przeglądarki internetowej klient wchodząc na stronę WWW (World Wide Web), mógł tylko obejrzeć na monitorze swojego komputera oferty usług i produktów banku. Z biegiem czasu to się zmieniło – cały czas poszerzane są oferty. Kolejną ofertą stron internetowych banków było prezentowanie notowań giełdowych oraz kwotowanie walut. Za sprawą rozwoju technologii zabezpieczeń sieciowych banki są w stanie udostępniać klientom operacje na własnych kontach. Wiadomym faktem jest to, iż polskie banki mają mniejszy zakres informacji, jakie klient może uzyskać za pośrednictwem Internetu – z biegiem jednak czasu będziemy coraz bardziej się zbliżać do możliwości państw wysoko rozwiniętych w tej dziedzinie jak Stany Zjednoczone czy Skandynawia.

Liczba usług realizowanych za pośrednictwem Internetu rośnie. Przede wszystkim klient ma możliwość:

  • otrzymywania podstawowych informacje o banku i jego operacjach (zaoszczędzanie czasu klienta i banku). Klient pobiera z Internetu na przykład kopie wniosku kredytowego, listę wymaganych załączników i poprzez wydrukowanie ich za pomocą swojej drukarki jest przygotowany na spotkanie z inspektorem kredytowym banku. Mało tego -coraz więcej banków może się poszczycić taką możliwością, iż wypełniony wniosek na komputerze klient wysyła pocztą elektroniczną do banku i jeśli wszystko jest dobrze wypełnione to dopiero wtedy wymagana jest wizyta klienta w oddziale banku.
  • dostępu do wykazu rachunków i historii operacyjnej (szczególnie ważne dla przedsiębiorstw – kiedyś wszystko to odbywało się listownie, co zajmowało kilka dni)
  • dokonywania przelewów (chyba jedna z najbardziej potrzebnych usług bankowych dla klienta). Także przelewów zagranicznych, które na początku tej usługi nie pojawiały się tak często w ofercie niektórych banków. Przy przelewaniu pieniędzy na rachunki obce zaleca się używać tokena (urządzenia elektroniczne zapewniające silne uwierzytelnianie użytkownika)
  • przekazywania przez Internet zleceń stałych, co rzeczywiście bardzo ułatwia nam co miesięczne opłaty (szczególnie jest to ułatwienie w przypadku przedsiębiorstw).
  • założenie lokaty, zastrzeganie kart płatniczych i czeków, itp.

Bank wykorzystujący sieć internetową do sprzedaży swoich produktów i usług ponosi znacznie mniejsze koszty działania. Jest to zrozumiałe, ponieważ nie ma potrzeby budować bardzo kosztownych oddziałów oraz minimalizacji ulegają koszty operacji bankowych. Jak wynika z badań rynkowych, przeciętny koszt pojedynczej operacji bankowej dokonywanej za pośrednictwa tradycyjnego oddziału bankowego wynosi ok. 1,07 USD. Ta sama operacja dokonywana poprzez Internet “kosztuje” tylko 0,01 USD, jest więc ponad stukrotnie tańsza[2]. (…) Jak wynika z rachunków B. Brzozowskiego, szefa marketingu w MultiBanku – kontakt klienta z bankiem za pośrednistwem kanałów bankowości elektronicznej jest aż 10-krotnie tańszy od obsługi w placówce bankowej[3]. A przecież bankowość internetowa jest jedną z form bankowości elektronicznej.

Dzięki faktowi, iż bank posiada własną stronę internetową, może on także prowadzić działalność reklamową zamieszczając tzw. banery innych firm – napływ dodatkowych środków pieniężnych do banku.

Poprzez Internet bank może dotrzeć do tych klientów, którzy nie mają w swojej małej miejscowości oddziału określonego banku. Sieć WWW pozwala oszczędzać na budowaniu ich oddziałów, co wiąże się z ogromnymi kosztami – w przypadku chęci rozszerzenia zasięgu klientów mieszkających w trudnych warunkach geograficznych czy w miejscowościach o niskim zaludnieniu. Banki nie muszą zatrudniać tylu pracowników do oddziałów swojego banku. Jak widać wiele mogą zaoszczędzić, mając w swoim repertuarze usługi bankowe realizowane za pośrednictwem Internetu.

Bankowość internetowa stwarza dobrą okazję dla banku, który poprzez zbieranie informacji o osobach oglądających ich stronę WWW, mogą bardziej poznać klienta i jego preferencje. Taki monitoring ze strony banku (podpatrywanie klienta, na jakie oferty najczęściej on “klika”, bądź ile czasu spędza na czytaniu pewnych ofert) pozwala na wysoką indywidualizację oferty przedstawianej klientom. Przy następnej wizycie tego klienta na stronie banku, komputer automatycznie czy to wyświetli klientowi specjalne oferty (z zakresu, z którego klient jest najbardziej zainteresowany) czy też klient otrzyma za pośrednictwem poczty elektronicznej ofertę banku skierowaną do podobnego typu klientów, jakim jest odbiorca “wiadomości elektronicznej”. Gdy klient jest stałym bywalcem serwisu banku, wtedy bank może (i powinien) decydować się na wyświetlanie nowych lub zmodyfikowanych produktów badź usług bankowych, jako że takie osoby najczęściej właśnie takich informacji szukają.

Bardziej wyszukanym czynnikiem przemawiającym za bankowością internetową jest czas. Chodzi mi tutaj o pośpiech, który w bankowości internetowej nie istnieje. Dokonując pewnych zmian na naszym rachunku czy zwyczajnie zapoznając się z pewną ofertą, nie jesteśmy “pod presją” czasu. Jako, że dokonując tych samych czynności za pośrednictwem oddziału banku, wchodząc w kontakt z jego pracownikiem, możemy częściej reagować spontanicznie, bez dogłębnego przekalkulowania oferty.

I wreszcie bank posiadający usługi bankowości internetowej jest postrzegany jako bank nowoczesny, co ma bardzo duże znaczenie na rynku. Miano banku nowoczesnego bardzo przyciąga potencjalnych klientów, więc jest to pewnego typu reklama i prestiż dla banku.

[1] Michał Macierzyński, artykuł “Istota i pojęcie bankowości internetowej” , Prnews.pl, 20.12.2003r,

[2] A. Gospodarowicz (pod red.), ”Technologie informatyczne w bankowości”, s.68, Wydawnictwo  Akademii Ekonomicznej im. Oskara Langego we Wrocławiu, 2002r.

[3] Leszek Pawłowicz, Ryszard Wierzba (pod red. naukową), Praca zbiorowa “Bankowość wobec procesów globalizacji”, s.369, Uniwersytet Gdański. Katedra Finansów. Katedra Ekonomiki Przedsiębiorstw ; Gdańska Akademia Bankowa., Warszawa, CeDeWu, 2003r.

Bankowość detaliczna a Internet – początki

Dzisiaj klienci powszechnie korzystają Internetu jako środka dostępu do informacji odnośnie ich rachunku bankowego. Bankowość on-line obecnie przeżywa swój rozkwit.

Bank Stanu Texas wprowadził swoją stronę na rynek elektroniczny
w lutym 1997 roku zapewniając swoim klientom lepsze usługi poprzez korzystanie z bankowości on-line. Możliwym stało się bez wychodzenia z domu zobaczenie szczegółowego wyciągu bankowego, uregulowanie rachunków, zrealizowanie przekazu pieniężnego, założenie depozytu czy zablokowanie książeczki czekowej.

Rok wcześniej Bank Narodowy Stanów Zjednoczonych, jako pierwszy zaprezentował usługę „dwu-minutowe pożyczki z sieci Web”, która okazała się sukcesem komercyjnym.

Pierwszym bankiem na świecie w pełni internetowym był Security First Network Bank, powstały we wrześniu 1995 roku. Internetowy Bank Atlanty powstał w rok później. Głównymi usługami oferowanymi przez w/w instytucje są: zdalna bankowość wykorzystująca Internet oraz bankomaty.

Bank Wells Fargo jest obecnie największym narodowym bankiem w Stanach Zjednoczonych, posiadając swoje oddziały w 10 stanach i aktywa równe 109 bilionów dolarów. Cofając się do lat 1992-1993 Wells rozpoczął wprowadzanie systemu informacyjnego, będącego zaczątkiem późniejszych usług oferowanych za pośrednictwem Sieci. Do tego czasu dane odnośnie rachunku czekowego, oszczędnościowego podawane były przechowywane i udostępniane w formie oddzielnych raportów. W połowie lat dziewięćdziesiątych, Wells zainwestował sporą sumę pieniędzy we wprowadzenie nowej infrastruktury opartej na sieci TCP/IP, która umożliwiała połączenie różnych komputerów w banku w celu zbudowania systemu pozwalającego na zebranie w całość wszystkich danych odnośnie jednego klienta.

Wells pierwsze eksperymenty wykorzystujące Internet przeprowadził w grudniu 1994 roku. Umożliwiając swoim klientom dostęp do swoich rachunków bankowych w trybie on-line w maju 1995, stał się pierwszym bankiem oferującym tego typu usługę na świecie. Oferta umożliwiająca przedsiębiorcom regulowanie należności za pośrednictwem Internetu została wprowadzona pod koniec 1996 roku. Wkrótce okazało się, iż jej głównymi użytkownikami stały się małe firmy, dokonujące na szeroką skalę przelewy bankowe, korzystające
z systemu szczegółowej informacji odnośnie dokonanych transakcji oraz z możliwości komunikacji za pośrednictwem sieci z kierownictwem banku.

Polska jest wciąż jednak daleko za USA i trochę bliżej, ale też nadal za Europą Zachodnią. Polacy, w większości, nie mają zwyczaju płacić kartami płatniczymi (w Polsce zresztą głównie występują karty debetowe.

Pierwszym wirtualnym oddziałem banku w Polsce był PeKAaO SA (do niedawna Grupy PeKaO S.A.). Jednak oddział ten nie jest aż tak bardzo atrakcyjny jak jego amerykańskie odpowiedniki. Głównym jego mankamentem jest to, że wymaga jakiegoś innego odrębnego rachunku nawet w innym banku. Klient jedyne co może zrobić z tym kontem to obserwować napływającą gotówkę i ewentualnie przelewać ją dalej.

W tyle również stara się nie zostać Bank PKO BP (obecnie Bank Polski), jednak zakres jego usług jest zdecydowanie skromniejszy, ponieważ za pośrednictwem Internetu oferuje tylko wysyłkę wyciągu z konta na adres skrzynki komputerowej klienta. To wszystko pokazuje, że Internet również w sferze bankowości i finansów ma olbrzymią przyszłość. Jak na razie jednak olbrzymią przeszkodą w rozwoju elektronicznych oddziałów banków jest brak wystarczających zabezpieczeń w połączeniu Internauta – bank. Jednak jak widać, za wielką wodą poradzono sobie z tym problemem tworząc odpowiednie oprogramowanie odpowiadające tylko i wyłącznie za zarządzanie rachunkiem bankowym klienta. Być może za jakiś czas i nasi rodzimi bankierzy zrezygnują z wciąż mało bezpiecznego protokołu http i stworzą odpowiednie oprogramowanie.

Europay International

Europay International jest niezależną organizacją powstałą z połączenia Eurocard International Eurocheoue i International Holding w 1992 r. Ma ona formę spółki akcyjnej, której udziałowcami są instytucje finansowe z 22 krajów . Powyższa organizacja jest zarejestrowana w Waterloo w Belgii, posiada regionalne biura w Londynie i sześciu innych miastach Europy

Ponieważ Eurocard jest finansowo połączoną z MasterCard, każdy bank wstępujący do organizacji Europay International staje się automatycznie członkiem MasterCard International. Przystępując do Europay bank członkowski uzyskuje prawo do emisji produktów finansowych objętych licencją tej organizacji.

Główne usługi oferowane bankom członkowskim z Europy i basenu Morza Śródziemnego to:

  •  codzienny „clearing” transakcji z całego świata,
  •  codzienne informowanie banków członkowskich o wyniku rozliczeń między nimi,
  •  zapobieganie i walka z fałszerstwami czeków i kart,
  •  prowadzenie szkolenia w kadrach bankowych,
  •  promowanie własnych znaków handlowych w krajach emitentów produktów Europay International,
  •  autoryzacja transakcji dokonywanych przez posiadaczy kart.

Niektóre polskie banki są członkami Stowarzyszenia Europay International. Wymienić tu można:

  • Powszechna Kasa Oszczędności BP,
  • Pomorski Bank Kredytowy S.A. ,
  • Kredyt Bank S.A.,
  • Polski Bank Inwestycyjny S.A.,
  • American Bank in Poland S.A. ,
  • Bank Creditanstalt S.A. w Warszawie,
  • Bank Gdański S.A. ,
  • Bank Gospodarki Żywnościowej S.A. ,
  • Bank Handlowy w Warszawie S.A. ,
  • Hypo – Bank Polska S.A.,
  • Bank Inicjatyw Gospodarczych S.A. ,
  • Bank Polska Kasa Opieki S.A. ,
  • Bank Przemysłowo – Handlowy S.A. w Krakowie ,
  • Deutche Bank Polska S.A. .

Transakcje internetowe

Urzędy skarbowe Wielkiej Brytanii, Kanady, Holandii i Szwecji opracowują już sposoby opodatkowania elektronicznego handlu w Internecie. Wprawdzie prace dopiero rozpoczęły się, ale wpływy z podatków umykające każdego roku będą zapewne napędzać badania. Wprowadzenie podatków do Internetu spowoduje spadek atrakcyjności cen wielu towarów tam sprzedawanych. Często są one znacznie niższe niż w sklepach, bo omijane są przepisy podatkowe, zwłaszcza dotyczące VATu. Na przykład w Australii można przez Internet sprowadzić legalnie z zagranicy do ośmiu płyt CD bez obowiązującej 22% stawki VAT. Policja podatkowa nie jest jednak w stanie kontrolować przesyłek i wynajdywać osoby, które zamawiają więcej płyt. Firmy sprzedające płyty do Holandii oferują natomiast niskie ceny omijając opłatę cła przy przesyłce pocztowej.
Działania takie powodują, prócz atrakcyjnych cen, także nieuczciwą konkurencję. Będzie prowadziło to do nasilenia nacisków na wprowadzenie skutecznego systemu naliczania podatków od internetowego handlu. OECD wraz z Komisją Europejską proponują „podatek od bitów” – podatek od informacji pobieranej z sieci. Jest to godne uwagi, bo dotychczasowe rozwiązania wprowadzane przez niektóre państwa są zabójcze dla aktywności komercyjnej w Internecie. We wspomnianej już Holandii władze nakazały pracownikom poczty otwierać każdą przesyłkę mogącą zawierać płyty CD by obłożyć je cłem. Spowodowało to wydłużenie realizacji dostaw o dwa tygodnie i spadek zamówień z Holandii do zera. Widać więc, że nowe metody opłat podatkowych muszą być dostosowane do Internetu.
Projekty wprowadzenia podatków od internetowych transakcji spotykają się ze sprzeciwem firm działających w nim i użytkowników. Poszukują oni nadziei w rządzie Stanów Zjednoczonych, który uważa, że wprowadzenie dodatkowych opłat zachwiałoby nowym rynkiem, a prezydent Clinton proponuje ogłoszenie Internetu strefą wolną od ceł i podatków. W tym świetle europejskie dążenia do opodatkowania transakcji w sieci mogą zmniejszyć szanse firm europejskich na światowym rynku i powiększyć dystans dzielącą je od firm amerykańskich.

Niebezpieczeństwa ukryte w kartach płatniczych

Wiele mówi się o zaletach płynących z korzystania z nowoczesnych sposobów płatności – tak dziś, jak i przy wykorzystaniu dopiero wdrażanych rozwiązań. Jednak z użyciem kart płatniczych wiąże się też wiele niebezpieczeństw. Wynikają one zarówno z obowiązującego prawa, stosowanych zabezpieczeń, jak i niezbyt troskliwego traktowania klientów przez banki. Regulaminy kart są formułowane w taki sposób, że jeśli bank lub współpracujące organizacje nie znajdą złodzieja, to kosztami transakcji obciążani są klienci. Karty płatnicze umożliwiają przestępcom podszywanie się pod prawowitego posiadacza karty na wiele sposobów.

Generalnie w Polsce klient nie jest należycie chroniony prawem, przez co ryzykuje niekontrolowanym zniknięciem pieniędzy z rachunku jego karty. Można tylko liczyć na dalszy rozwój techniki oraz na wejście Polski do Unii Europejskiej, co wymaga szczegółowego dostosowania prawa również w tematyce kart płatniczych. Zmiany te będą korzystne dla klientów banków i pociągną za sobą konieczność modyfikacji regulaminów tych kart.

Wiele osób i instytucji głosi, że posługiwanie się kartą jest dużo bezpieczniejsze, niż chodzenie z portfelem pełnym gotówki. Jednak w przypadku małych kwot wydaje się bezpieczniejsze noszenie banknotów i zrezygnowanie z karty. Jeśli mamy w portfelu 200 zł, to jesteśmy narażeni na stratę tylko tej kwoty. Jeśli nosimy ze sobą kilka kart, to możemy stracić o wiele większe sumy rzędu kilku tys. zł. Dlatego też posługiwanie kartą nie powinno zmniejszać naszej czujności . Ten środek płatniczy wymaga równie uważnej opieki jak gotówka czy wszelkiego rodzaju dokumenty.

Można wyróżnić 7 niebezpieczeństw ,na jakie codziennie ,jest narażony posiadacz karty:[1]

  1. Kradzież karty i podrobienie podpisu posiadacza
  2. Transakcje wykonywane drogą zdalną , np. przez Internet
  3. Kradzież karty i podejrzenie numeru
  4. Odpowiedzialność za transakcje po zastrzeżeniu karty
  5. Kopiowanie karty ( skimming) w sklepie
  6. Kopiowanie karty w bankomacie + kamera
  7. Fałszywy bankomat

 Kradzież karty jest jednym z największych niebezpieczeństw dla posiadacza karty. Jeśli od razu nie zauważymy tego faktu, to złodziei może szybko wykonać wiele zakupów. Metody złodziejskie są coraz bardziej wymyślne: np. kradzież z portfela tylko jednej z kart. Zanim posiadacz karty zorientuje się o jej nieobecności, złodziei może wykonać wiele drobnych transakcji. Jeśli są one nieautoryzowane oraz karta posiada wysokie limity, to złodziei może ogołocić konto a nawet zrobić potężny debet. Mała jest szansa, aby bank uznał reklamację tego typu transakcji.

Kolejne niebezpieczeństwo a mianowicie podrobienie podpisu związane jest ze sprzedawcą, którego obowiązek spoczywa na sprawdzeniu zgodności podpisu ze wzorem na karcie. Czasami jednak po długotrwałej autoryzacji ekspedienci w pośpiechu zapominają o tym obowiązku. Teoretycznie sprzedawca ponosi ryzyko za niesumienne sprawdzenie podpisu. Praktycznie odpowiedzialność za takie transakcje ponosi klient. Ilość pieniędzy, jaka zostanie ukradziona, może zostać ograniczona przez limity związane z kartą.

Kwoty limitów są ustawiane na życzenie posiadacza karty. Niektóre karty nie posiadają żadnych limitów i wszelkie wypłaty oraz płatności są możliwe do salda rachunku. Najbardziej bezpieczne są karty z dziennymi limitami osobno dla wypłat gotówkowych i transakcji bezgotówkowych.

Inne zagrożenie związane jest z transakcjami wykonywanymi drogą zdalną (Internet, telefon, poczta – tzw. MOTO) .Odbywają się bez żadnej weryfikacji klienta, i złodziei może łatwo wejść w posiadanie danych o karcie. Nieostrożne jest podawanie swojego numeru PIN przez telefon ale na zagrożenie jesteśmy narażeni również niezależnie od naszych działań np. w wypadku wyciągów bankowych w których są przesyłane pełne dane karty i mogą mieć w nie wgląd pracownicy poczty. Dotyczy to szczególnie kart kredytowych, dla których przeważnie numer rachunku jest numerem karty. Pracownik poczty otwierając list z wyciągiem ma pełny obraz naszych danych. Należy się wystrzegać spłacania karty kredytowej na poczcie, gdy numer karty pokrywa się z numerem rachunku.

Ostatnio często zdarzają się w internecie kradzieże baz danych zawierających pełne dane o kartach. W czerwcu 2000 r. hakerzy za pomocą konia trojańskiego dostali się do danych ponad 23 mln. klientów firmy America Online. Jedna z klientek AOL potwierdziła, iż dane jej karty płatniczej zostały skradzione z bazy tej firmy.

Reklamacje tego typu transakcji są zwykle uwzględniane przez banki, gdyż istniejące środki techniczne w większości przypadków pozwalają na namierzenie złodzieja korzystającego ze skradzionych danych karty. Jednak sporną kwotę bank zwykle zwraca klientowi po zakończeniu procedury reklamacyjnej. Złodzieje korzystający z kawiarenek internetowych są praktycznie nie do złapania

 Jeszcze większym zagrożeniem jest podejrzenie przez złodzieja numeru PIN, a następnie kradzież karty lub jej skopiowanie. Za transakcje wykonane z użyciem numeru PIN (np. wypłata w bankomacie) całkowitą odpowiedzialność ponosi posiadacz karty. Nawet po zastrzeżeniu karty żaden bank nie uzna pozytywnie reklamacji takiej transakcji. Dlatego też, należy zachowywać największą ostrożność w czasie wprowadzania numeru PIN w bankomacie lub w sklepie . Przed podejściem do bankomatu warto rozejrzeć się, czy ktoś nie prowadzi dyskretnej obserwacji. Blisko zaparkowany samochód powinien szczególnie wyostrzyć naszą uwagę. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości lepiej zrezygnować z transakcji i udać się do innego bankomatu, gdyż następnym ruchem złodzieja może być próba wykradnięcia czy wręcz siłowego wyrwania portfela.

 Bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa karty jest czas, po jakim bank przejmuje pełną odpowiedzialność za transakcje. W przypadku zgubienia lub kradzieży karty, posiadacz powinien natychmiast zastrzec kartę. Niemal każdy bank umożliwia 24h na dobę wykonanie tej operacji przez telefon we własnym Centrum Kart. Lepiej nie korzystać z usług banku, który nie udostępnia czynnej bez przerwy linii telefonicznej do zastrzegania kart.

Pod względem odpowiedzialności banku najbezpieczniejsze są karty płaskie. Niemal wszystkie banki przejmują odpowiedzialność za transakcje natychmiast od chwili zgłoszenia telefonicznego w jego centrum kart. O godzinę wcześniej przejmuje odpowiedzialność Bank Pekao, który od 1 lipca b.r. wprowadził dla kart Maestro specjalne ubezpieczenie – niestety
jest to związana z dodatkową, przymusową opłatą 1,5 zł miesięcznie. W innych bankach obowiązuje tylko opłata roczna za tego typu karty.

W przypadku kart tłoczonych jest dużo gorzej. W Polsce jest dostępnych tylko kilka kart tłoczonych z możliwością zastrzeżenia skutkującego natychmiast, np.: WBK Visa kredytowa, Citibank Visa kredytowa (za obowiązkową opłatą w wysokości 6,5 zł miesięcznie), karty Handlobanku, karty Pekao (po wykupieniu dodatkowego ubezpieczenia w wysokości 2-6 zł miesięcznie).

 Następne zagrożenie to skimming czyli kopiowanie paska magnetycznego. Za pomocą powszechnie dostępnych w sieci urządzeń można skopiować całą zawartość paska i zapisać ją na innej karcie. W ostatnim czasie skimming należy do najgroźniejszych oszustw karcianych i jest trudny do wykrycia. Głośny w Polsce przypadek skimmingu zdażył się znanemu biznesmenowi. Pasek karty został skopiowany na zapleczu restauracji, następnie karta została szybko przetransferowana do Hiszpanii, gdzie dokonywano zakupów. W tym wypadku na nowej karcie złodziei wpisuje nowy podpis, którym posługuje się również w czasie zakupów. Na skopiowanie paska nieuczciwy sprzedawca potrzebuje kilka sekund, może to zrobić na zapleczu sklepu lub pod ladą. Reklamacje tego typu transakcji są bardzo różnie uwzględniane przez banki (najważniejsze aby klient posiadał kartę, na podstawie której utworzono kopię).

Kolejny rodzaj niebezpieczeństwa związany jest z kopiowaniem karty w bankomacie i użyciem kamery. Złodzieje instalują w bankomacie mini kamerę do podglądania tajnych kodów PIN oraz zaawansowane urządzenie do kopiowania paska magnetycznego. Kamera zostaje ukryta za świetlną reklamą, natomiast czytnik paska umieszcza się w szczelinie bankomatu przeznaczonej na kartę. Na podstawie skopiowanych danych tworzona jest idealna kopia karty, za pomocą której złodzieje (znając również PIN) pobierają gotówkę z bankomatu. Tego typu działalność została wykryta we Wrocławiu w marcu 2001.

Fałszywy bankomat to inny rodzaj skimmingu. Przestępcy ustawiają w tym celu fałszywe urządzenia w miejscach często odwiedzanych przez posiadaczy kart (np. w centrach handlowych). Przy próbie wypłaty gotówki przez klienta fałszywy bankomat zawsze odpowiadał, że transakcja nie może zostać zrealizowana. Bankomat jednak odczytywał z paska dane o karcie i wraz z PIN-em zapisywał je, następnie złodzieje realizowali wiele transakcji na małe kwoty.


[1] Gazeta Bankowa Wrzesień 2001 str.12 -13

Weksle

Weksel (od niem. Wechsel – wymiana) jest dokumentem sporządzonym w formie przewidzianej przez prawo, zawierającym bezwarunkowe zobowiązanie zapłaty określonej osobie w określonym terminie i miejscu przez wystawcę lub osobę przez niego wskazaną określonej sumy pieniężnej, której egzekucja jest wyposażona w specjalny rygor.

W odróżnieniu od innych zobowiązań łączonych z przyczynami ich powstania (np. zachodzących przy zakupie towarów) już samo złożenie podpisu na wekslu powoduje samoistne zobowiązanie, które jest oderwane od przyczyny, jaka je wywołała (np. od kupna towarów). Osoba zobowiązana do zapłaty weksla nie może podważać żądań wierzyciela do uregulowania należności wekslowej przez zgłaszanie wobec niego pretensji dotyczących nienależytego wykonania świadczenia, z tytułu którego dokument wystawiono lub innych wzajemnych roszczeń. Inaczej mówiąc osoba składająca podpis na wekslu musi się liczyć z tym, że może być zmuszona do zapłaty posiadaczowi dokumentu wymienionej w nim kwoty nawet wówczas, gdyby miała uzasadnione podstawy do zgłaszania wobec tej osoby uzasadnionych merytorycznie zarzutów.

Wesel daje dużą pewność zapłaty, a stroną uprzywilejowaną jest wierzyciel, natomiast dłużnik znajduje się w sytuacji przymusu płatniczego.

Bardzo istotną cechą weksla jest łączący się z nim tryb szybkiego i skutecznego egzekwowania zapłaty w razie nieuregulowania w terminie przez dłużnika należności, czyli tzw. rygor wekslowy.

Znaczenie weksli w gospodarce przejawia się m. in. w tym, iż:

1)                     umożliwiają one dokonanie transakcji kupna – sprzedaży bez konieczności angażowania środków finansowych; weksel służy tu do otrzymania kredytu krótkoterminowego od dostawcy towarów;

2)                     dzięki wekslom mogą następować rozliczenia wielu różnych transakcji między podmiotami gospodarczymi;

3)                     zapłata za pomocą weksla nie wymaga dokonywania przelewów środków finansowych, co w sytuacji niewydolnego systemu bankowego istotnie wpływa na rozładowanie tzw. zatorów płatniczych;

4)                      koszty stosowania weksli (dyskonto i prowizja) są znacznie niższe od kosztów kredytów bankowych, a wierzyciel może zdyskontować weksle w banku przed terminem płatności;

5)                     wierzytelność wekslowa jest praktycznie w pełni zabezpieczona, a sposób jej dochodzenia w razie odmowy zapłaty prosty i szybki.

Przepisy eliminujące w Polsce weksel z rozliczeń między jednostkami uspołecznionymi uległy jednak dezaktualizacji w 1989r.[1] Jest to tym bardziej uzasadnione, że obrót wekslowy może przyczynić się do zapobiegania zatorom płatniczym między jednostkami uspołecznionymi, wpływającym istotnie na zakłócenia w funkcjonowaniu gospodarki. Doceniając tę dodatnią cechę weksla, trzeba jednak podkreślić, że nie może on samoistnie doprowadzić do likwidacji zatorów płatniczych, jeżeli jednocześnie nie będą usunięte źródłowe przyczyny ich powstawania i nawarstwiania się, tj. nadmiernie restrykcyjna polityka kredytowa, która powoduje brak środków nawet na należności znajdujące się w prawidłowym cyklu inkasa, opóźnione przekazywanie przedsiębiorstwom należnych im dotacji budżetowych czy niespójne rozwiązania w zakresie stóp procentowych prowadzące do tego, że bardziej opłacalne stawało się pokrywanie odsetek z tytułu nieterminowego regulowania zobowiązań aniżeli odsetek od kredytów bankowych.


[1] Ustawa z dnia 31 stycznia 1989r. – Prawo bankowe (Dz. U. Nr 4, poz. 21 z późniejszymi zmianami) nie zawiera już, jak to przewidywały poprzednie ustawy o bankach, upoważnienia ani dla rządu, ani dla banków do regulowania formy rozliczeń między jednostkami gospodarczymi. Otwarło to możliwość przywrócenia weksla w tej dziedzinie.