Archiwum kategorii: Prace licencjackie

Prace licencjackie z bankowości

Bezpieczeństwo danych w bankowości internetowej

Wielu ludzi, którzy nie są przekonani do bankowości internetowej, uważa pieniądz na e-koncie mniej bezpiecznym. W bankowości tradycyjnej sposobami na bezpieczeństwo były od zawsze odręczny podpis, wylegitymowanie przy pomocy dowodu osobistego (czy innego dowodu tożsamości). Sposoby te są akceptowane przez banki i ich się nie kwestionuje, jednakże znane są przypadki fałszowania na przykład podpisu posiadacza konta.

W przypadku bankowości internetowej transakcje realizowane są poprzez sieć Internet, sieć która jest dostępna dla wszystkich. Wiąże się to z pewnymi niebezpieczeństwami. (…) Strony wymiany informacji nie mają kontroli nad drogą ich przesyłu, a zatem istnieje techniczna możliwość przechwycenia komunikacji między komputerami klienta i banku[1]. Innym niebezpieczeństwem jest serwer, który zagrożony jest włamaniem tzw. hakerów. Ci, którzy traktują omijanie zabezpieczeń jako swoje hobby, mogą stanowić duże zagrożenie dla banków i ich klientów. Każdy zapewne słyszał o włamaniach do komputerów wielkich instytucji jak Pentagon, FBI czy CIA, zatem wiele osób podchodzi do bezpieczeństwa poufnych danych przez Internet z dystansem.

Takie przypadki są na szczęście bardzo rzadkimi zjawiskami, jednakże powodują nieufność potencjalnych klientów banków, a tym samym hamowany jest rozwój bankowości internetowej.

Chcąc przekonać deponentów o atrakcyjności swojej oferty, bank internetowy musi stosować pewne technologie kryptograficzne oraz inne skomplikowane metody zabezpieczeń, aby przekonać klientów o skuteczności wdrożonych przez bank zabezpieczeń. Szczególnie Polacy są nieufnie nastawieni do nowoczesnej bankowości. Metodą na zmianę tego może okazać się edukacja społeczeństwa w tym zakresie.

Bank nie ma wpływu na poziom zabezpieczeń komputera klienta oraz jego oprogramowania. Bezpieczeństwo danych wysyłanych przez domowy komputer klienta do banku jest troską samego odbiorcy usługi. Oczywiście bank chcąc być “przyjacielem” człowieka powininien udzielać (i udziela) wskazówek jak komputer powinien być najlepiej zabezpieczony, jednak tylko do tego drugiego należy wybór czy zabezpieczy się on prawidłowo czy też nie. Bowiem nie tylko serwer banku narażony jest na ataki cyberprzestępców.

[1] Jakub Grzechnik, “Bankowość Internetowa”, s.71, Internetowe Centrum Promocji, Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk, 2000r.

Charakterystyka ogólna bankowości internetowej

Internet to medium, które jako najmłodszy kanał dystrybucji dla banków, uważane jest za przyszłość bankowości. Niesamowity rozwój technologii internetowych w ostatnich latach przyczynił się do tego, że banki mają możliwość zaoferowania oraz zaprezentowania klientom całej gamy swoich produktów. Jest to bardzo korzystne zjawisko dla banków, ponieważ między innymi redukuje to ich koszty (w porównaniu do bankowości tradycyjnej). Fakt, że Internet stał się bardzo popularnym rodzajem przekazu informacji, nie jest przyczyną powstania bankowości internetowej, a to, iż internet stwarza bankom nową jakość usługową. Poza tym, Internet dał możliwość bankom na stworzenie swoich tzw. banków wirtualnych, czyli banków nie posiadających swoich tradycyjnych oddziałów, zaś jedynym oddziałem dla tych banków jest przestrzeń internetowa.

W literaturze możemy znaleźć kilka definicji bankowości internetowej. Michał Macierzyński o bankowości internetowej pisze : W literaturze często można spotkać się z wyrażeniem „bankowość wirtualna”. Używa się go zamiennie z bankowością internetową, co ma podkreślić, że chodzi o przedsiębiorstwo bankowe nie posiadające innych kanałów dystrybucji poza Internetem, względnie takie, w których inne kanały odgrywają rolę marginalną, zapasową. Najważniejszym pozostaje jednak fakt, iż banki te nie posiadają sieci oddziałów. Odróżnia je to od klasycznych banków, które mogą również świadczyć podobne usługi, wykorzystując Internet jako jeden z kanałów dystrybucji[1]. Niektórzy autorzy definiują bankowość internetową, że jest to “część”, osobny dział bankowości. Jeszcze inni uczeni wyróżniają i zaliczają do pojęcia banku wirtualnego bank, który tak naprawdę prawie nie istnieje. To znaczy ma on swoją markę i serwis internetowy, zaś wszystkie jego usługi i produkty bankowe pochodzą z outsourcingu – ich dostawcami są inne banki bądź instytucje finansowe. Zatem jak widać, zdania są podzielone.

Początkowo Internet był narzędziem tylko informacyjno-reklamowym. Za pomocą przeglądarki internetowej klient wchodząc na stronę WWW (World Wide Web), mógł tylko obejrzeć na monitorze swojego komputera oferty usług i produktów banku. Z biegiem czasu to się zmieniło – cały czas poszerzane są oferty. Kolejną ofertą stron internetowych banków było prezentowanie notowań giełdowych oraz kwotowanie walut. Za sprawą rozwoju technologii zabezpieczeń sieciowych banki są w stanie udostępniać klientom operacje na własnych kontach. Wiadomym faktem jest to, iż polskie banki mają mniejszy zakres informacji, jakie klient może uzyskać za pośrednictwem Internetu – z biegiem jednak czasu będziemy coraz bardziej się zbliżać do możliwości państw wysoko rozwiniętych w tej dziedzinie jak Stany Zjednoczone czy Skandynawia.

Liczba usług realizowanych za pośrednictwem Internetu rośnie. Przede wszystkim klient ma możliwość:

  • otrzymywania podstawowych informacje o banku i jego operacjach (zaoszczędzanie czasu klienta i banku). Klient pobiera z Internetu na przykład kopie wniosku kredytowego, listę wymaganych załączników i poprzez wydrukowanie ich za pomocą swojej drukarki jest przygotowany na spotkanie z inspektorem kredytowym banku. Mało tego -coraz więcej banków może się poszczycić taką możliwością, iż wypełniony wniosek na komputerze klient wysyła pocztą elektroniczną do banku i jeśli wszystko jest dobrze wypełnione to dopiero wtedy wymagana jest wizyta klienta w oddziale banku.
  • dostępu do wykazu rachunków i historii operacyjnej (szczególnie ważne dla przedsiębiorstw – kiedyś wszystko to odbywało się listownie, co zajmowało kilka dni)
  • dokonywania przelewów (chyba jedna z najbardziej potrzebnych usług bankowych dla klienta). Także przelewów zagranicznych, które na początku tej usługi nie pojawiały się tak często w ofercie niektórych banków. Przy przelewaniu pieniędzy na rachunki obce zaleca się używać tokena (urządzenia elektroniczne zapewniające silne uwierzytelnianie użytkownika)
  • przekazywania przez Internet zleceń stałych, co rzeczywiście bardzo ułatwia nam co miesięczne opłaty (szczególnie jest to ułatwienie w przypadku przedsiębiorstw).
  • założenie lokaty, zastrzeganie kart płatniczych i czeków, itp.

Bank wykorzystujący sieć internetową do sprzedaży swoich produktów i usług ponosi znacznie mniejsze koszty działania. Jest to zrozumiałe, ponieważ nie ma potrzeby budować bardzo kosztownych oddziałów oraz minimalizacji ulegają koszty operacji bankowych. Jak wynika z badań rynkowych, przeciętny koszt pojedynczej operacji bankowej dokonywanej za pośrednictwa tradycyjnego oddziału bankowego wynosi ok. 1,07 USD. Ta sama operacja dokonywana poprzez Internet “kosztuje” tylko 0,01 USD, jest więc ponad stukrotnie tańsza[2]. (…) Jak wynika z rachunków B. Brzozowskiego, szefa marketingu w MultiBanku – kontakt klienta z bankiem za pośrednistwem kanałów bankowości elektronicznej jest aż 10-krotnie tańszy od obsługi w placówce bankowej[3]. A przecież bankowość internetowa jest jedną z form bankowości elektronicznej.

Dzięki faktowi, iż bank posiada własną stronę internetową, może on także prowadzić działalność reklamową zamieszczając tzw. banery innych firm – napływ dodatkowych środków pieniężnych do banku.

Poprzez Internet bank może dotrzeć do tych klientów, którzy nie mają w swojej małej miejscowości oddziału określonego banku. Sieć WWW pozwala oszczędzać na budowaniu ich oddziałów, co wiąże się z ogromnymi kosztami – w przypadku chęci rozszerzenia zasięgu klientów mieszkających w trudnych warunkach geograficznych czy w miejscowościach o niskim zaludnieniu. Banki nie muszą zatrudniać tylu pracowników do oddziałów swojego banku. Jak widać wiele mogą zaoszczędzić, mając w swoim repertuarze usługi bankowe realizowane za pośrednictwem Internetu.

Bankowość internetowa stwarza dobrą okazję dla banku, który poprzez zbieranie informacji o osobach oglądających ich stronę WWW, mogą bardziej poznać klienta i jego preferencje. Taki monitoring ze strony banku (podpatrywanie klienta, na jakie oferty najczęściej on “klika”, bądź ile czasu spędza na czytaniu pewnych ofert) pozwala na wysoką indywidualizację oferty przedstawianej klientom. Przy następnej wizycie tego klienta na stronie banku, komputer automatycznie czy to wyświetli klientowi specjalne oferty (z zakresu, z którego klient jest najbardziej zainteresowany) czy też klient otrzyma za pośrednictwem poczty elektronicznej ofertę banku skierowaną do podobnego typu klientów, jakim jest odbiorca “wiadomości elektronicznej”. Gdy klient jest stałym bywalcem serwisu banku, wtedy bank może (i powinien) decydować się na wyświetlanie nowych lub zmodyfikowanych produktów badź usług bankowych, jako że takie osoby najczęściej właśnie takich informacji szukają.

Bardziej wyszukanym czynnikiem przemawiającym za bankowością internetową jest czas. Chodzi mi tutaj o pośpiech, który w bankowości internetowej nie istnieje. Dokonując pewnych zmian na naszym rachunku czy zwyczajnie zapoznając się z pewną ofertą, nie jesteśmy “pod presją” czasu. Jako, że dokonując tych samych czynności za pośrednictwem oddziału banku, wchodząc w kontakt z jego pracownikiem, możemy częściej reagować spontanicznie, bez dogłębnego przekalkulowania oferty.

I wreszcie bank posiadający usługi bankowości internetowej jest postrzegany jako bank nowoczesny, co ma bardzo duże znaczenie na rynku. Miano banku nowoczesnego bardzo przyciąga potencjalnych klientów, więc jest to pewnego typu reklama i prestiż dla banku.

[1] Michał Macierzyński, artykuł “Istota i pojęcie bankowości internetowej” , Prnews.pl, 20.12.2003r,

[2] A. Gospodarowicz (pod red.), ”Technologie informatyczne w bankowości”, s.68, Wydawnictwo  Akademii Ekonomicznej im. Oskara Langego we Wrocławiu, 2002r.

[3] Leszek Pawłowicz, Ryszard Wierzba (pod red. naukową), Praca zbiorowa “Bankowość wobec procesów globalizacji”, s.369, Uniwersytet Gdański. Katedra Finansów. Katedra Ekonomiki Przedsiębiorstw ; Gdańska Akademia Bankowa., Warszawa, CeDeWu, 2003r.

Bankowość detaliczna a Internet – początki

Dzisiaj klienci powszechnie korzystają Internetu jako środka dostępu do informacji odnośnie ich rachunku bankowego. Bankowość on-line obecnie przeżywa swój rozkwit.

Bank Stanu Texas wprowadził swoją stronę na rynek elektroniczny
w lutym 1997 roku zapewniając swoim klientom lepsze usługi poprzez korzystanie z bankowości on-line. Możliwym stało się bez wychodzenia z domu zobaczenie szczegółowego wyciągu bankowego, uregulowanie rachunków, zrealizowanie przekazu pieniężnego, założenie depozytu czy zablokowanie książeczki czekowej.

Rok wcześniej Bank Narodowy Stanów Zjednoczonych, jako pierwszy zaprezentował usługę „dwu-minutowe pożyczki z sieci Web”, która okazała się sukcesem komercyjnym.

Pierwszym bankiem na świecie w pełni internetowym był Security First Network Bank, powstały we wrześniu 1995 roku. Internetowy Bank Atlanty powstał w rok później. Głównymi usługami oferowanymi przez w/w instytucje są: zdalna bankowość wykorzystująca Internet oraz bankomaty.

Bank Wells Fargo jest obecnie największym narodowym bankiem w Stanach Zjednoczonych, posiadając swoje oddziały w 10 stanach i aktywa równe 109 bilionów dolarów. Cofając się do lat 1992-1993 Wells rozpoczął wprowadzanie systemu informacyjnego, będącego zaczątkiem późniejszych usług oferowanych za pośrednictwem Sieci. Do tego czasu dane odnośnie rachunku czekowego, oszczędnościowego podawane były przechowywane i udostępniane w formie oddzielnych raportów. W połowie lat dziewięćdziesiątych, Wells zainwestował sporą sumę pieniędzy we wprowadzenie nowej infrastruktury opartej na sieci TCP/IP, która umożliwiała połączenie różnych komputerów w banku w celu zbudowania systemu pozwalającego na zebranie w całość wszystkich danych odnośnie jednego klienta.

Wells pierwsze eksperymenty wykorzystujące Internet przeprowadził w grudniu 1994 roku. Umożliwiając swoim klientom dostęp do swoich rachunków bankowych w trybie on-line w maju 1995, stał się pierwszym bankiem oferującym tego typu usługę na świecie. Oferta umożliwiająca przedsiębiorcom regulowanie należności za pośrednictwem Internetu została wprowadzona pod koniec 1996 roku. Wkrótce okazało się, iż jej głównymi użytkownikami stały się małe firmy, dokonujące na szeroką skalę przelewy bankowe, korzystające
z systemu szczegółowej informacji odnośnie dokonanych transakcji oraz z możliwości komunikacji za pośrednictwem sieci z kierownictwem banku.

Polska jest wciąż jednak daleko za USA i trochę bliżej, ale też nadal za Europą Zachodnią. Polacy, w większości, nie mają zwyczaju płacić kartami płatniczymi (w Polsce zresztą głównie występują karty debetowe.

Pierwszym wirtualnym oddziałem banku w Polsce był PeKAaO SA (do niedawna Grupy PeKaO S.A.). Jednak oddział ten nie jest aż tak bardzo atrakcyjny jak jego amerykańskie odpowiedniki. Głównym jego mankamentem jest to, że wymaga jakiegoś innego odrębnego rachunku nawet w innym banku. Klient jedyne co może zrobić z tym kontem to obserwować napływającą gotówkę i ewentualnie przelewać ją dalej.

W tyle również stara się nie zostać Bank PKO BP (obecnie Bank Polski), jednak zakres jego usług jest zdecydowanie skromniejszy, ponieważ za pośrednictwem Internetu oferuje tylko wysyłkę wyciągu z konta na adres skrzynki komputerowej klienta. To wszystko pokazuje, że Internet również w sferze bankowości i finansów ma olbrzymią przyszłość. Jak na razie jednak olbrzymią przeszkodą w rozwoju elektronicznych oddziałów banków jest brak wystarczających zabezpieczeń w połączeniu Internauta – bank. Jednak jak widać, za wielką wodą poradzono sobie z tym problemem tworząc odpowiednie oprogramowanie odpowiadające tylko i wyłącznie za zarządzanie rachunkiem bankowym klienta. Być może za jakiś czas i nasi rodzimi bankierzy zrezygnują z wciąż mało bezpiecznego protokołu http i stworzą odpowiednie oprogramowanie.

Europay International

Europay International jest niezależną organizacją powstałą z połączenia Eurocard International Eurocheoue i International Holding w 1992 r. Ma ona formę spółki akcyjnej, której udziałowcami są instytucje finansowe z 22 krajów . Powyższa organizacja jest zarejestrowana w Waterloo w Belgii, posiada regionalne biura w Londynie i sześciu innych miastach Europy

Ponieważ Eurocard jest finansowo połączoną z MasterCard, każdy bank wstępujący do organizacji Europay International staje się automatycznie członkiem MasterCard International. Przystępując do Europay bank członkowski uzyskuje prawo do emisji produktów finansowych objętych licencją tej organizacji.

Główne usługi oferowane bankom członkowskim z Europy i basenu Morza Śródziemnego to:

  •  codzienny „clearing” transakcji z całego świata,
  •  codzienne informowanie banków członkowskich o wyniku rozliczeń między nimi,
  •  zapobieganie i walka z fałszerstwami czeków i kart,
  •  prowadzenie szkolenia w kadrach bankowych,
  •  promowanie własnych znaków handlowych w krajach emitentów produktów Europay International,
  •  autoryzacja transakcji dokonywanych przez posiadaczy kart.

Niektóre polskie banki są członkami Stowarzyszenia Europay International. Wymienić tu można:

  • Powszechna Kasa Oszczędności BP,
  • Pomorski Bank Kredytowy S.A. ,
  • Kredyt Bank S.A.,
  • Polski Bank Inwestycyjny S.A.,
  • American Bank in Poland S.A. ,
  • Bank Creditanstalt S.A. w Warszawie,
  • Bank Gdański S.A. ,
  • Bank Gospodarki Żywnościowej S.A. ,
  • Bank Handlowy w Warszawie S.A. ,
  • Hypo – Bank Polska S.A.,
  • Bank Inicjatyw Gospodarczych S.A. ,
  • Bank Polska Kasa Opieki S.A. ,
  • Bank Przemysłowo – Handlowy S.A. w Krakowie ,
  • Deutche Bank Polska S.A. .

Transakcje internetowe

Urzędy skarbowe Wielkiej Brytanii, Kanady, Holandii i Szwecji opracowują już sposoby opodatkowania elektronicznego handlu w Internecie. Wprawdzie prace dopiero rozpoczęły się, ale wpływy z podatków umykające każdego roku będą zapewne napędzać badania. Wprowadzenie podatków do Internetu spowoduje spadek atrakcyjności cen wielu towarów tam sprzedawanych. Często są one znacznie niższe niż w sklepach, bo omijane są przepisy podatkowe, zwłaszcza dotyczące VATu. Na przykład w Australii można przez Internet sprowadzić legalnie z zagranicy do ośmiu płyt CD bez obowiązującej 22% stawki VAT. Policja podatkowa nie jest jednak w stanie kontrolować przesyłek i wynajdywać osoby, które zamawiają więcej płyt. Firmy sprzedające płyty do Holandii oferują natomiast niskie ceny omijając opłatę cła przy przesyłce pocztowej.
Działania takie powodują, prócz atrakcyjnych cen, także nieuczciwą konkurencję. Będzie prowadziło to do nasilenia nacisków na wprowadzenie skutecznego systemu naliczania podatków od internetowego handlu. OECD wraz z Komisją Europejską proponują „podatek od bitów” – podatek od informacji pobieranej z sieci. Jest to godne uwagi, bo dotychczasowe rozwiązania wprowadzane przez niektóre państwa są zabójcze dla aktywności komercyjnej w Internecie. We wspomnianej już Holandii władze nakazały pracownikom poczty otwierać każdą przesyłkę mogącą zawierać płyty CD by obłożyć je cłem. Spowodowało to wydłużenie realizacji dostaw o dwa tygodnie i spadek zamówień z Holandii do zera. Widać więc, że nowe metody opłat podatkowych muszą być dostosowane do Internetu.
Projekty wprowadzenia podatków od internetowych transakcji spotykają się ze sprzeciwem firm działających w nim i użytkowników. Poszukują oni nadziei w rządzie Stanów Zjednoczonych, który uważa, że wprowadzenie dodatkowych opłat zachwiałoby nowym rynkiem, a prezydent Clinton proponuje ogłoszenie Internetu strefą wolną od ceł i podatków. W tym świetle europejskie dążenia do opodatkowania transakcji w sieci mogą zmniejszyć szanse firm europejskich na światowym rynku i powiększyć dystans dzielącą je od firm amerykańskich.

Niebezpieczeństwa ukryte w kartach płatniczych

Wiele mówi się o zaletach płynących z korzystania z nowoczesnych sposobów płatności – tak dziś, jak i przy wykorzystaniu dopiero wdrażanych rozwiązań. Jednak z użyciem kart płatniczych wiąże się też wiele niebezpieczeństw. Wynikają one zarówno z obowiązującego prawa, stosowanych zabezpieczeń, jak i niezbyt troskliwego traktowania klientów przez banki. Regulaminy kart są formułowane w taki sposób, że jeśli bank lub współpracujące organizacje nie znajdą złodzieja, to kosztami transakcji obciążani są klienci. Karty płatnicze umożliwiają przestępcom podszywanie się pod prawowitego posiadacza karty na wiele sposobów.

Generalnie w Polsce klient nie jest należycie chroniony prawem, przez co ryzykuje niekontrolowanym zniknięciem pieniędzy z rachunku jego karty. Można tylko liczyć na dalszy rozwój techniki oraz na wejście Polski do Unii Europejskiej, co wymaga szczegółowego dostosowania prawa również w tematyce kart płatniczych. Zmiany te będą korzystne dla klientów banków i pociągną za sobą konieczność modyfikacji regulaminów tych kart.

Wiele osób i instytucji głosi, że posługiwanie się kartą jest dużo bezpieczniejsze, niż chodzenie z portfelem pełnym gotówki. Jednak w przypadku małych kwot wydaje się bezpieczniejsze noszenie banknotów i zrezygnowanie z karty. Jeśli mamy w portfelu 200 zł, to jesteśmy narażeni na stratę tylko tej kwoty. Jeśli nosimy ze sobą kilka kart, to możemy stracić o wiele większe sumy rzędu kilku tys. zł. Dlatego też posługiwanie kartą nie powinno zmniejszać naszej czujności . Ten środek płatniczy wymaga równie uważnej opieki jak gotówka czy wszelkiego rodzaju dokumenty.

Można wyróżnić 7 niebezpieczeństw ,na jakie codziennie ,jest narażony posiadacz karty:[1]

  1. Kradzież karty i podrobienie podpisu posiadacza
  2. Transakcje wykonywane drogą zdalną , np. przez Internet
  3. Kradzież karty i podejrzenie numeru
  4. Odpowiedzialność za transakcje po zastrzeżeniu karty
  5. Kopiowanie karty ( skimming) w sklepie
  6. Kopiowanie karty w bankomacie + kamera
  7. Fałszywy bankomat

 Kradzież karty jest jednym z największych niebezpieczeństw dla posiadacza karty. Jeśli od razu nie zauważymy tego faktu, to złodziei może szybko wykonać wiele zakupów. Metody złodziejskie są coraz bardziej wymyślne: np. kradzież z portfela tylko jednej z kart. Zanim posiadacz karty zorientuje się o jej nieobecności, złodziei może wykonać wiele drobnych transakcji. Jeśli są one nieautoryzowane oraz karta posiada wysokie limity, to złodziei może ogołocić konto a nawet zrobić potężny debet. Mała jest szansa, aby bank uznał reklamację tego typu transakcji.

Kolejne niebezpieczeństwo a mianowicie podrobienie podpisu związane jest ze sprzedawcą, którego obowiązek spoczywa na sprawdzeniu zgodności podpisu ze wzorem na karcie. Czasami jednak po długotrwałej autoryzacji ekspedienci w pośpiechu zapominają o tym obowiązku. Teoretycznie sprzedawca ponosi ryzyko za niesumienne sprawdzenie podpisu. Praktycznie odpowiedzialność za takie transakcje ponosi klient. Ilość pieniędzy, jaka zostanie ukradziona, może zostać ograniczona przez limity związane z kartą.

Kwoty limitów są ustawiane na życzenie posiadacza karty. Niektóre karty nie posiadają żadnych limitów i wszelkie wypłaty oraz płatności są możliwe do salda rachunku. Najbardziej bezpieczne są karty z dziennymi limitami osobno dla wypłat gotówkowych i transakcji bezgotówkowych.

Inne zagrożenie związane jest z transakcjami wykonywanymi drogą zdalną (Internet, telefon, poczta – tzw. MOTO) .Odbywają się bez żadnej weryfikacji klienta, i złodziei może łatwo wejść w posiadanie danych o karcie. Nieostrożne jest podawanie swojego numeru PIN przez telefon ale na zagrożenie jesteśmy narażeni również niezależnie od naszych działań np. w wypadku wyciągów bankowych w których są przesyłane pełne dane karty i mogą mieć w nie wgląd pracownicy poczty. Dotyczy to szczególnie kart kredytowych, dla których przeważnie numer rachunku jest numerem karty. Pracownik poczty otwierając list z wyciągiem ma pełny obraz naszych danych. Należy się wystrzegać spłacania karty kredytowej na poczcie, gdy numer karty pokrywa się z numerem rachunku.

Ostatnio często zdarzają się w internecie kradzieże baz danych zawierających pełne dane o kartach. W czerwcu 2000 r. hakerzy za pomocą konia trojańskiego dostali się do danych ponad 23 mln. klientów firmy America Online. Jedna z klientek AOL potwierdziła, iż dane jej karty płatniczej zostały skradzione z bazy tej firmy.

Reklamacje tego typu transakcji są zwykle uwzględniane przez banki, gdyż istniejące środki techniczne w większości przypadków pozwalają na namierzenie złodzieja korzystającego ze skradzionych danych karty. Jednak sporną kwotę bank zwykle zwraca klientowi po zakończeniu procedury reklamacyjnej. Złodzieje korzystający z kawiarenek internetowych są praktycznie nie do złapania

 Jeszcze większym zagrożeniem jest podejrzenie przez złodzieja numeru PIN, a następnie kradzież karty lub jej skopiowanie. Za transakcje wykonane z użyciem numeru PIN (np. wypłata w bankomacie) całkowitą odpowiedzialność ponosi posiadacz karty. Nawet po zastrzeżeniu karty żaden bank nie uzna pozytywnie reklamacji takiej transakcji. Dlatego też, należy zachowywać największą ostrożność w czasie wprowadzania numeru PIN w bankomacie lub w sklepie . Przed podejściem do bankomatu warto rozejrzeć się, czy ktoś nie prowadzi dyskretnej obserwacji. Blisko zaparkowany samochód powinien szczególnie wyostrzyć naszą uwagę. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości lepiej zrezygnować z transakcji i udać się do innego bankomatu, gdyż następnym ruchem złodzieja może być próba wykradnięcia czy wręcz siłowego wyrwania portfela.

 Bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa karty jest czas, po jakim bank przejmuje pełną odpowiedzialność za transakcje. W przypadku zgubienia lub kradzieży karty, posiadacz powinien natychmiast zastrzec kartę. Niemal każdy bank umożliwia 24h na dobę wykonanie tej operacji przez telefon we własnym Centrum Kart. Lepiej nie korzystać z usług banku, który nie udostępnia czynnej bez przerwy linii telefonicznej do zastrzegania kart.

Pod względem odpowiedzialności banku najbezpieczniejsze są karty płaskie. Niemal wszystkie banki przejmują odpowiedzialność za transakcje natychmiast od chwili zgłoszenia telefonicznego w jego centrum kart. O godzinę wcześniej przejmuje odpowiedzialność Bank Pekao, który od 1 lipca b.r. wprowadził dla kart Maestro specjalne ubezpieczenie – niestety
jest to związana z dodatkową, przymusową opłatą 1,5 zł miesięcznie. W innych bankach obowiązuje tylko opłata roczna za tego typu karty.

W przypadku kart tłoczonych jest dużo gorzej. W Polsce jest dostępnych tylko kilka kart tłoczonych z możliwością zastrzeżenia skutkującego natychmiast, np.: WBK Visa kredytowa, Citibank Visa kredytowa (za obowiązkową opłatą w wysokości 6,5 zł miesięcznie), karty Handlobanku, karty Pekao (po wykupieniu dodatkowego ubezpieczenia w wysokości 2-6 zł miesięcznie).

 Następne zagrożenie to skimming czyli kopiowanie paska magnetycznego. Za pomocą powszechnie dostępnych w sieci urządzeń można skopiować całą zawartość paska i zapisać ją na innej karcie. W ostatnim czasie skimming należy do najgroźniejszych oszustw karcianych i jest trudny do wykrycia. Głośny w Polsce przypadek skimmingu zdażył się znanemu biznesmenowi. Pasek karty został skopiowany na zapleczu restauracji, następnie karta została szybko przetransferowana do Hiszpanii, gdzie dokonywano zakupów. W tym wypadku na nowej karcie złodziei wpisuje nowy podpis, którym posługuje się również w czasie zakupów. Na skopiowanie paska nieuczciwy sprzedawca potrzebuje kilka sekund, może to zrobić na zapleczu sklepu lub pod ladą. Reklamacje tego typu transakcji są bardzo różnie uwzględniane przez banki (najważniejsze aby klient posiadał kartę, na podstawie której utworzono kopię).

Kolejny rodzaj niebezpieczeństwa związany jest z kopiowaniem karty w bankomacie i użyciem kamery. Złodzieje instalują w bankomacie mini kamerę do podglądania tajnych kodów PIN oraz zaawansowane urządzenie do kopiowania paska magnetycznego. Kamera zostaje ukryta za świetlną reklamą, natomiast czytnik paska umieszcza się w szczelinie bankomatu przeznaczonej na kartę. Na podstawie skopiowanych danych tworzona jest idealna kopia karty, za pomocą której złodzieje (znając również PIN) pobierają gotówkę z bankomatu. Tego typu działalność została wykryta we Wrocławiu w marcu 2001.

Fałszywy bankomat to inny rodzaj skimmingu. Przestępcy ustawiają w tym celu fałszywe urządzenia w miejscach często odwiedzanych przez posiadaczy kart (np. w centrach handlowych). Przy próbie wypłaty gotówki przez klienta fałszywy bankomat zawsze odpowiadał, że transakcja nie może zostać zrealizowana. Bankomat jednak odczytywał z paska dane o karcie i wraz z PIN-em zapisywał je, następnie złodzieje realizowali wiele transakcji na małe kwoty.


[1] Gazeta Bankowa Wrzesień 2001 str.12 -13

Weksle

Weksel (od niem. Wechsel – wymiana) jest dokumentem sporządzonym w formie przewidzianej przez prawo, zawierającym bezwarunkowe zobowiązanie zapłaty określonej osobie w określonym terminie i miejscu przez wystawcę lub osobę przez niego wskazaną określonej sumy pieniężnej, której egzekucja jest wyposażona w specjalny rygor.

W odróżnieniu od innych zobowiązań łączonych z przyczynami ich powstania (np. zachodzących przy zakupie towarów) już samo złożenie podpisu na wekslu powoduje samoistne zobowiązanie, które jest oderwane od przyczyny, jaka je wywołała (np. od kupna towarów). Osoba zobowiązana do zapłaty weksla nie może podważać żądań wierzyciela do uregulowania należności wekslowej przez zgłaszanie wobec niego pretensji dotyczących nienależytego wykonania świadczenia, z tytułu którego dokument wystawiono lub innych wzajemnych roszczeń. Inaczej mówiąc osoba składająca podpis na wekslu musi się liczyć z tym, że może być zmuszona do zapłaty posiadaczowi dokumentu wymienionej w nim kwoty nawet wówczas, gdyby miała uzasadnione podstawy do zgłaszania wobec tej osoby uzasadnionych merytorycznie zarzutów.

Wesel daje dużą pewność zapłaty, a stroną uprzywilejowaną jest wierzyciel, natomiast dłużnik znajduje się w sytuacji przymusu płatniczego.

Bardzo istotną cechą weksla jest łączący się z nim tryb szybkiego i skutecznego egzekwowania zapłaty w razie nieuregulowania w terminie przez dłużnika należności, czyli tzw. rygor wekslowy.

Znaczenie weksli w gospodarce przejawia się m. in. w tym, iż:

1)                     umożliwiają one dokonanie transakcji kupna – sprzedaży bez konieczności angażowania środków finansowych; weksel służy tu do otrzymania kredytu krótkoterminowego od dostawcy towarów;

2)                     dzięki wekslom mogą następować rozliczenia wielu różnych transakcji między podmiotami gospodarczymi;

3)                     zapłata za pomocą weksla nie wymaga dokonywania przelewów środków finansowych, co w sytuacji niewydolnego systemu bankowego istotnie wpływa na rozładowanie tzw. zatorów płatniczych;

4)                      koszty stosowania weksli (dyskonto i prowizja) są znacznie niższe od kosztów kredytów bankowych, a wierzyciel może zdyskontować weksle w banku przed terminem płatności;

5)                     wierzytelność wekslowa jest praktycznie w pełni zabezpieczona, a sposób jej dochodzenia w razie odmowy zapłaty prosty i szybki.

Przepisy eliminujące w Polsce weksel z rozliczeń między jednostkami uspołecznionymi uległy jednak dezaktualizacji w 1989r.[1] Jest to tym bardziej uzasadnione, że obrót wekslowy może przyczynić się do zapobiegania zatorom płatniczym między jednostkami uspołecznionymi, wpływającym istotnie na zakłócenia w funkcjonowaniu gospodarki. Doceniając tę dodatnią cechę weksla, trzeba jednak podkreślić, że nie może on samoistnie doprowadzić do likwidacji zatorów płatniczych, jeżeli jednocześnie nie będą usunięte źródłowe przyczyny ich powstawania i nawarstwiania się, tj. nadmiernie restrykcyjna polityka kredytowa, która powoduje brak środków nawet na należności znajdujące się w prawidłowym cyklu inkasa, opóźnione przekazywanie przedsiębiorstwom należnych im dotacji budżetowych czy niespójne rozwiązania w zakresie stóp procentowych prowadzące do tego, że bardziej opłacalne stawało się pokrywanie odsetek z tytułu nieterminowego regulowania zobowiązań aniżeli odsetek od kredytów bankowych.


[1] Ustawa z dnia 31 stycznia 1989r. – Prawo bankowe (Dz. U. Nr 4, poz. 21 z późniejszymi zmianami) nie zawiera już, jak to przewidywały poprzednie ustawy o bankach, upoważnienia ani dla rządu, ani dla banków do regulowania formy rozliczeń między jednostkami gospodarczymi. Otwarło to możliwość przywrócenia weksla w tej dziedzinie.

Bank Polska Kasa Opieki S.A.

Bank Polska Kasa Opieki SA jest bankiem o długoletniej tradycji i historii. Od momentu swego założenia jest spółką akcyjną i w roku 1994 będzie obchodził 65-lecie istnienia. Jego udziałowcami są obecnie: Skarb Państwa (98,65%) i PKO BP (1,35%).

Jest jednym z czterech banków, czynnych w okresie międzywojennym i jedynym z tych banków, który nie przerwał ani na chwilę swojej działalności od założenia w 1929 roku. Czynny początkowo wyłącznie, a po II wojnie światowej  w przeważającej mierze, w operacjach zagranicznych  jest dobrze znany na wszystkich kontynentach. Jest jednym z dwóch banków polskich, zaliczanych przez agencje zagraniczne, do tysiąca największych banków w skali światowej.

Kapitał zakładowy Banku Pekao SA wynosi 400 miliardów złotych. Bank dysponuje funduszami własnymi w wysokości 3.203,0 mld złotych. Suma bilansowa Banku, stanowiąca jeden z podstawowych wskaźników efektywności instytucji, wskazuje stały wzrost od pół miliarda do jednego miliarda dolarów w skali rocznej. Na koniec roku 1992 suma bilansowa wynosiła 94.806,6 mld złotych (równowartość 6.013,0 mln dolarów USA).

Bank Pekao SA zatrudnia łącznie ponad 7800 pracowników. Placówki operacyjne Banku tworzą sieć krajową i zagraniczną.

Sieć krajowa jest dwuszczeblowa i składa się z Centrali (wraz z wchodzącymi w jej skład 2 Centrami) oraz terenowych jednostek organizacyjnych (34 oddziałów i 57 agencji). Pod względem gęstości sieci krajowej Bank Pekao SA zajmuje trzecie miejsce w kraju (po PKO BP i NBP).

Wykres 1. Sieć placówek banku PeKaO  S.A. na terenie Polski

bank

Źródło: opracowanie z materiału informacyjnego (ulotka)

Sieć zagraniczna Banku składa się z trzech oddziałów usytuowanych w Paryżu, Nowym Jorku i Tel Awiwie, trzech własnych przedsiębiorstw handlowych w Nowym Jorku, Toronto i Sydney oraz firm i przedsiębiorstw obcych, pośredniczących w przepływie środków pieniężnych do kraju. Oddziały zagraniczne Banku Pekao SA prowadzą obsługę przedsiębiorstw i transakcji handlu zagranicznego oraz wykonują operacje kredytowe.

Oddział w Paryżu specjalizuje się w operacjach finansowych, związanych z obrotem towarów i usług między Francją a Polską, a także między Francją i krajami Europy Wschodniej. Oddział w Tel Awiwie obsługuje transakcje polsko-izraelskie, natomiast Oddział w Nowym Jorku wykonuje wszystkie czynności bankowe, w tym m.in. obsługuje transakcje handlu zagranicznego i przyjmuje depozyty.

Jednostki i przedsiębiorstwa Banku Pekao SA za granicą przyjmują wpłaty na rachunki bankowe w Polsce oraz zlecenia na wypłatę odbiorcom gotówki. Spółki prowadzą działalność promocyjną, pośredniczą w nawiązywaniu kontaktów handlowych i świadczą usługi turystyczne.

Placówki zagraniczne działają przy współpracy dealerów oraz firm akwizycyjnych.

Bank Pekao SA współpracuje z 80 bankami, mającymi swoje siedziby na 5 kontynentach. Spośród banków-korespondentów – trzy to zagraniczne oddziały Banku Pekao SA, a cztery to banki zagraniczne z udziałem kapitału polskiego. Zdecydowaną większość korespondentów, wśród zagranicznych banków, stanowią banki znajdujące się na liście 100 największych banków na świecie.

Pod względem rozległości sieci zagranicznej Bank Pekao SA nie ma równej sobie instytucji finansowej w Polsce.

Bank Pekao SA, mając charakter banku uniwersalnego, oferuje swoim klientom szeroki i różnorodny zakres usług:

Polityka dystrybucji (sprzedaży) produktu bankowego

Według P. Kotlera dystrybucja to “zorientowana na osiąganie zysku działalność obejmująca planowanie, realizację i kontrolę fizycznego przepływu materiałów i finalnych produktów z miejsca pochodzenia (produkcji) do miejsca ich zbycia.”[1]

Adaptując tę definicje do warunków banku należy zauważyć, że nie istnieje podział na miejsce produkcji i miejsce zbycia. Jednostka banku produkuje i zarazem sprzedaje produkty czy usługi. Sprzedaż może odbywać się drogą telefoniczną, pocztową, za pomocą bankomatów itp. Jednak największa ilość transakcji zawierana jest w jednostce banku. Dlatego ogromnie ważną kwestią jest lokalizacja oddziałów. Od właściwego doboru siedziby banku np. w centrum miasta, w centrach handlowych, zależy dostępność usług bankowych dla klientów. Nawet parking dla posiadaczy samochodów może mieć wpływ na wybór banku.

Podstawowym instrumentem polityki dystrybucji są kanały dystry­bucji. Można przyjąć, że są one sposobem połączeń i kolejnością jej uczestników, warunkującym przepływ towarów od producenta do finalnego odbiorcy.[2]

Wybór kanałów dystrybucji zależy od wielu czynników. Do najważniejszych można zaliczyć :

–       segment klientów, którym oferowane są określone produkty banku,

–       produkt i jego funkcje,

–       system dystrybucji firm konkurencyjnych.


[1] Philip Kotler: Marketing – analiza, planowanie, wdrażanie i kontrola. Gebethner & Ska, Warszawa 1994, s. 536.

[2] W. Grzegorczyk: Marketing…, op. cit., s. 37.

Rozliczenia w obrocie zagranicznym

„Rozliczenia w obrocie zagranicznym przeprowadzane są za pośrednictwem wyspecjalizowanych w tej dziedzinie banków. Wykonują one dyspozycje płatnicze jednostek gospodarczych, a także innych banków, różnych instytucji i osób prywatnych.”[1] Banki cały czas współpracują ze sobą wykonują wzajemne polecenia, także przeprowadzają między sobą różne transakcje. W ich interesie leży również ochrona klientów przed ryzykiem towarzyszącym zagranicznym operacjom.

Czasami zdarza się ,że banki są wykluczone z rozliczeń. Ma to miejsce w nielicznych przypadkach kiedy przedsiębiorstwa rozliczają się , kompensując wzajemne należności. Te rozliczenia zwane kompensacyjnymi natrafiają na różne trudności związane z brakiem wzajemnych należności i zobowiązań pomiędzy partnerami. Innym przypadkiem kiedy bank nie bierze udziału w operacjach jest przeprowadzanie międzynarodowych transakcji eksportowych w formie barteru czyli tzw. umowy wymiany towaru za towar.

„Zagraniczne operacje rozliczeniowe mogą być przeprowadzane przez banki jako :

  • rozliczenia dewizowe
  • rozliczenia bezdewizowe”[2]

Bezgotówkową formę rozliczeń zagranicznych stanowią rozliczenia dewizowe. Ich stosowanie pozwala usprawnić technikę płatniczą w przebiegu płatności oraz obniżyć koszty. Dzieje się tak za sprawą nieskomplikowanego schematu rozliczania, który przedstawia się następująco: dłużnik przesyła wierzycielowi dewizę , która w kraju wierzyciela stanowi podstawę do otrzymania pieniądza krajowego. Sprzedaż jak i kupno dewiz odbywają się za pośrednictwem banków pobierających za te czynności prowizje i opłaty bankowe. Sprawne funkcjonowanie rozliczeń za pomocą dewiz jest możliwe dzięki temu, że banki gromadzą na te cele dewizy i współpracują w tym zakresie z bankami zagranicznymi.

Wybór formy rozliczenia dewizowego uzależniony jest od wymagań klienta, który może żądać od swego kontrahenta spełnienia określonych warunków. Dlatego też ukształtował się podział na :

  • nie uwarunkowane formy rozliczeń – znajdują one zastosowanie przy opłacaniu usług, spłacie długu lub odsetek, a także w przekazach na rzecz osób prywatnych. Zalicza się do nich polecenia wypłaty i przekazy pieniężne ,czeki, weksle oraz akredytywy pieniężne.
  • uwarunkowane formy rozliczeń – związane są z ryzykiem towarzyszącym transakcjom zagranicznym a stosowane są głównie w rozliczeniach z tytułu importu i eksportu. Zalicza się do nich różne formy inkasa bankowego oraz akredytyw dokumentowych.

[1] Zbigniew Krzyżkiewicz „ Podręcznik do nauki bankowości”, Wyd. Biblioteka Menadżera i Bankowca Warszawa 1997 r. , str.303

[2] Zbigniew Krzyżkiewicz „ Operacje bankowe” Wyd. Poltext , Warszawa 1998 r. , str.168