Niebezpieczeństwa ukryte w kartach płatniczych

Wiele mówi się o zaletach płynących z korzystania z nowoczesnych sposobów płatności – tak dziś, jak i przy wykorzystaniu dopiero wdrażanych rozwiązań. Jednak z użyciem kart płatniczych wiąże się też wiele niebezpieczeństw. Wynikają one zarówno z obowiązującego prawa, stosowanych zabezpieczeń, jak i niezbyt troskliwego traktowania klientów przez banki. Regulaminy kart są formułowane w taki sposób, że jeśli bank lub współpracujące organizacje nie znajdą złodzieja, to kosztami transakcji obciążani są klienci. Karty płatnicze umożliwiają przestępcom podszywanie się pod prawowitego posiadacza karty na wiele sposobów.

Generalnie w Polsce klient nie jest należycie chroniony prawem, przez co ryzykuje niekontrolowanym zniknięciem pieniędzy z rachunku jego karty. Można tylko liczyć na dalszy rozwój techniki oraz na wejście Polski do Unii Europejskiej, co wymaga szczegółowego dostosowania prawa również w tematyce kart płatniczych. Zmiany te będą korzystne dla klientów banków i pociągną za sobą konieczność modyfikacji regulaminów tych kart.

Wiele osób i instytucji głosi, że posługiwanie się kartą jest dużo bezpieczniejsze, niż chodzenie z portfelem pełnym gotówki. Jednak w przypadku małych kwot wydaje się bezpieczniejsze noszenie banknotów i zrezygnowanie z karty. Jeśli mamy w portfelu 200 zł, to jesteśmy narażeni na stratę tylko tej kwoty. Jeśli nosimy ze sobą kilka kart, to możemy stracić o wiele większe sumy rzędu kilku tys. zł. Dlatego też posługiwanie kartą nie powinno zmniejszać naszej czujności . Ten środek płatniczy wymaga równie uważnej opieki jak gotówka czy wszelkiego rodzaju dokumenty.

Można wyróżnić 7 niebezpieczeństw ,na jakie codziennie ,jest narażony posiadacz karty:[1]

  1. Kradzież karty i podrobienie podpisu posiadacza
  2. Transakcje wykonywane drogą zdalną , np. przez Internet
  3. Kradzież karty i podejrzenie numeru
  4. Odpowiedzialność za transakcje po zastrzeżeniu karty
  5. Kopiowanie karty ( skimming) w sklepie
  6. Kopiowanie karty w bankomacie + kamera
  7. Fałszywy bankomat

 Kradzież karty jest jednym z największych niebezpieczeństw dla posiadacza karty. Jeśli od razu nie zauważymy tego faktu, to złodziei może szybko wykonać wiele zakupów. Metody złodziejskie są coraz bardziej wymyślne: np. kradzież z portfela tylko jednej z kart. Zanim posiadacz karty zorientuje się o jej nieobecności, złodziei może wykonać wiele drobnych transakcji. Jeśli są one nieautoryzowane oraz karta posiada wysokie limity, to złodziei może ogołocić konto a nawet zrobić potężny debet. Mała jest szansa, aby bank uznał reklamację tego typu transakcji.

Kolejne niebezpieczeństwo a mianowicie podrobienie podpisu związane jest ze sprzedawcą, którego obowiązek spoczywa na sprawdzeniu zgodności podpisu ze wzorem na karcie. Czasami jednak po długotrwałej autoryzacji ekspedienci w pośpiechu zapominają o tym obowiązku. Teoretycznie sprzedawca ponosi ryzyko za niesumienne sprawdzenie podpisu. Praktycznie odpowiedzialność za takie transakcje ponosi klient. Ilość pieniędzy, jaka zostanie ukradziona, może zostać ograniczona przez limity związane z kartą.

Kwoty limitów są ustawiane na życzenie posiadacza karty. Niektóre karty nie posiadają żadnych limitów i wszelkie wypłaty oraz płatności są możliwe do salda rachunku. Najbardziej bezpieczne są karty z dziennymi limitami osobno dla wypłat gotówkowych i transakcji bezgotówkowych.

Inne zagrożenie związane jest z transakcjami wykonywanymi drogą zdalną (Internet, telefon, poczta – tzw. MOTO) .Odbywają się bez żadnej weryfikacji klienta, i złodziei może łatwo wejść w posiadanie danych o karcie. Nieostrożne jest podawanie swojego numeru PIN przez telefon ale na zagrożenie jesteśmy narażeni również niezależnie od naszych działań np. w wypadku wyciągów bankowych w których są przesyłane pełne dane karty i mogą mieć w nie wgląd pracownicy poczty. Dotyczy to szczególnie kart kredytowych, dla których przeważnie numer rachunku jest numerem karty. Pracownik poczty otwierając list z wyciągiem ma pełny obraz naszych danych. Należy się wystrzegać spłacania karty kredytowej na poczcie, gdy numer karty pokrywa się z numerem rachunku.

Ostatnio często zdarzają się w internecie kradzieże baz danych zawierających pełne dane o kartach. W czerwcu 2000 r. hakerzy za pomocą konia trojańskiego dostali się do danych ponad 23 mln. klientów firmy America Online. Jedna z klientek AOL potwierdziła, iż dane jej karty płatniczej zostały skradzione z bazy tej firmy.

Reklamacje tego typu transakcji są zwykle uwzględniane przez banki, gdyż istniejące środki techniczne w większości przypadków pozwalają na namierzenie złodzieja korzystającego ze skradzionych danych karty. Jednak sporną kwotę bank zwykle zwraca klientowi po zakończeniu procedury reklamacyjnej. Złodzieje korzystający z kawiarenek internetowych są praktycznie nie do złapania

 Jeszcze większym zagrożeniem jest podejrzenie przez złodzieja numeru PIN, a następnie kradzież karty lub jej skopiowanie. Za transakcje wykonane z użyciem numeru PIN (np. wypłata w bankomacie) całkowitą odpowiedzialność ponosi posiadacz karty. Nawet po zastrzeżeniu karty żaden bank nie uzna pozytywnie reklamacji takiej transakcji. Dlatego też, należy zachowywać największą ostrożność w czasie wprowadzania numeru PIN w bankomacie lub w sklepie . Przed podejściem do bankomatu warto rozejrzeć się, czy ktoś nie prowadzi dyskretnej obserwacji. Blisko zaparkowany samochód powinien szczególnie wyostrzyć naszą uwagę. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości lepiej zrezygnować z transakcji i udać się do innego bankomatu, gdyż następnym ruchem złodzieja może być próba wykradnięcia czy wręcz siłowego wyrwania portfela.

 Bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa karty jest czas, po jakim bank przejmuje pełną odpowiedzialność za transakcje. W przypadku zgubienia lub kradzieży karty, posiadacz powinien natychmiast zastrzec kartę. Niemal każdy bank umożliwia 24h na dobę wykonanie tej operacji przez telefon we własnym Centrum Kart. Lepiej nie korzystać z usług banku, który nie udostępnia czynnej bez przerwy linii telefonicznej do zastrzegania kart.

Pod względem odpowiedzialności banku najbezpieczniejsze są karty płaskie. Niemal wszystkie banki przejmują odpowiedzialność za transakcje natychmiast od chwili zgłoszenia telefonicznego w jego centrum kart. O godzinę wcześniej przejmuje odpowiedzialność Bank Pekao, który od 1 lipca b.r. wprowadził dla kart Maestro specjalne ubezpieczenie – niestety
jest to związana z dodatkową, przymusową opłatą 1,5 zł miesięcznie. W innych bankach obowiązuje tylko opłata roczna za tego typu karty.

W przypadku kart tłoczonych jest dużo gorzej. W Polsce jest dostępnych tylko kilka kart tłoczonych z możliwością zastrzeżenia skutkującego natychmiast, np.: WBK Visa kredytowa, Citibank Visa kredytowa (za obowiązkową opłatą w wysokości 6,5 zł miesięcznie), karty Handlobanku, karty Pekao (po wykupieniu dodatkowego ubezpieczenia w wysokości 2-6 zł miesięcznie).

 Następne zagrożenie to skimming czyli kopiowanie paska magnetycznego. Za pomocą powszechnie dostępnych w sieci urządzeń można skopiować całą zawartość paska i zapisać ją na innej karcie. W ostatnim czasie skimming należy do najgroźniejszych oszustw karcianych i jest trudny do wykrycia. Głośny w Polsce przypadek skimmingu zdażył się znanemu biznesmenowi. Pasek karty został skopiowany na zapleczu restauracji, następnie karta została szybko przetransferowana do Hiszpanii, gdzie dokonywano zakupów. W tym wypadku na nowej karcie złodziei wpisuje nowy podpis, którym posługuje się również w czasie zakupów. Na skopiowanie paska nieuczciwy sprzedawca potrzebuje kilka sekund, może to zrobić na zapleczu sklepu lub pod ladą. Reklamacje tego typu transakcji są bardzo różnie uwzględniane przez banki (najważniejsze aby klient posiadał kartę, na podstawie której utworzono kopię).

Kolejny rodzaj niebezpieczeństwa związany jest z kopiowaniem karty w bankomacie i użyciem kamery. Złodzieje instalują w bankomacie mini kamerę do podglądania tajnych kodów PIN oraz zaawansowane urządzenie do kopiowania paska magnetycznego. Kamera zostaje ukryta za świetlną reklamą, natomiast czytnik paska umieszcza się w szczelinie bankomatu przeznaczonej na kartę. Na podstawie skopiowanych danych tworzona jest idealna kopia karty, za pomocą której złodzieje (znając również PIN) pobierają gotówkę z bankomatu. Tego typu działalność została wykryta we Wrocławiu w marcu 2001.

Fałszywy bankomat to inny rodzaj skimmingu. Przestępcy ustawiają w tym celu fałszywe urządzenia w miejscach często odwiedzanych przez posiadaczy kart (np. w centrach handlowych). Przy próbie wypłaty gotówki przez klienta fałszywy bankomat zawsze odpowiadał, że transakcja nie może zostać zrealizowana. Bankomat jednak odczytywał z paska dane o karcie i wraz z PIN-em zapisywał je, następnie złodzieje realizowali wiele transakcji na małe kwoty.


[1] Gazeta Bankowa Wrzesień 2001 str.12 -13